Rodzicu, rusz się z kanapy! Twoje dziecko liczy na ciebie

Kluby Sportowe Orange to program wspierania aktywności fizycznej wśród najmłodszych w całym kraju. Ambasadorami akcji są: Artur Siódmiak, Jerzy Dudek, Milena Radecka, Tomasz Jankowski i Marcin Urbaś
Kluby Sportowe Orange to program wspierania aktywności fizycznej wśród najmłodszych w całym kraju. Ambasadorami akcji są: Artur Siódmiak, Jerzy Dudek, Milena Radecka, Tomasz Jankowski i Marcin Urbaś Materiały sportowe
Wielogodzinne ślęczenie przed monitorem komputera. Zarywanie nocek ze wzrokiem wbitym w ekran smartfonu. W parze z falą zwolnień z WF-u i narastającym problemem nadwagi – nie da się zaprzeczyć, że kondycja polskiej młodzieży pozostawia wiele do życzenia. Nie ma co jednak załamywać rąk nad przyszłością młodego pokolenia, tylko samemu trzeba świecić dobrym przykładem.

Nie od dziś przecież wiadomo, że sport to jedna z lepszych inwestycji w budowanie relacji w rodzinie. Rola rodzica nie powinna więc ograniczać się wyłącznie do wożenia pociech na zajęcia. Niewątpliwie dzieci wiele by dały, by ich rodzice zagrali z nimi w piłkę, wspólnie cieszyli się z dobrze przeprowadzonej akcji czy strzelonego gola. A przynajmniej byli świadkami ich triumfów na boisku.



Korzyści płynące z obecności rodziców w życiu uprawiających sport dzieci dostrzega Kamila Tomaszewska z GKS Giżycko, zwycięskiego klubu w Turnieju o Puchar Orange. – Rodzice są bardzo zaangażowani, pomagają i czynnie uczestniczą w życiu klubu. Pytają, interesują się, wyrażają swoje opinie na szkolnym Facebooku. To wszystko motywuje naszych podopiecznych do jeszcze większej pracy – mówi trenerka zespołu występującego pod szyldem Klubów Sportowych Orange.

O oderwanie rodziców od siedzenia na kanapie z pilotem w ręku zabiega też Tomasz Bandrowicz, opiekun UKS „Gladiator” z Przemyśla, najliczniejszej drużyny Klubów Sportowych Orange. – Mogę powiedzieć, że od czasu przystąpienia do programu zdecydowanie zwiększyło się zaangażowanie rodziców – zauważa trener. – Najbardziej było to widoczne podczas wyzwania „Rusz rodzica z kanapy” oraz podczas wspólnego oglądania meczy. Nasi zawodnicy to w większości osoby spoza miasta, także aktywność tych rodziców jest mniejsza ze względu na brak czasu i inne miejsce zamieszkania – tłumaczy.

„Gladiator” jest o tyle wyjątkowym klubem, że zrzesza tylko dzieci z niepełnosprawnością intelektualną więc tym bardziej widok dopingującego czy ćwiczącego rodzica jest dla tych młodych zawodników na wagę złota. Dzięki udziałowi w programie Orange klub zyskał zresztą nie tylko na frekwencji rodziców. Jak opowiada Tomasz Bandrowicz, „przed przystąpieniem do programu Kluby Sportowe Orange było nudno i szaro, a dziś nie ma osoby w urzędzie miasta – od prezydenta po sekretarkę, która nie wie, co to Gladiator”. Poza tym klub otrzymał dużo sprzętu sportowego i nabrał śmiałości w pozyskiwaniu grantów na swoją działalność.
Kluby Sportowe Orange to pierwszy polski program, który wspiera rozwój w 5 dyscyplinach sportowych: piłce nożnej, siatkówce, piłce ręcznej, koszykówce oraz lekkoatletyce. Ale w tej akcji chodzi o coś więcej niż tylko szlifowanie na boisku talentów ukrytych w społecznościach oddalonych od wielkich aglomeracji. Młodzi zawodnicy uczą się bowiem współpracy, poznają smak uczciwej rywalizacji i nabierają przekonania, że zasady fair play warto też stosować poza boiskiem. I oczywiście zyskują zdrowie, które jak wiadomo, nie ma ceny.

Cała przygoda zaczęła się w 2014 roku od podarowania lokalnym klubom wyposażenia sportowego. Każdy zespół otrzymał sprzęt ogólnorozwojowy oraz specjalistyczny do dyscypliny, w której się rozmiłował. Z duchem czasu koordynatorzy akcji roztoczyli też parasol technologiczny nad uczestnikami, przekazując im tablety i zapewniając darmowy dostęp do internetu. Na starcie opieką zostało objętych ok. 6000 zawodników.

Teraz program wspiera 100 klubów w całej Polsce, w których trenuje w sumie 7000 uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Treningi odbywają się pod okiem 300 szkoleniowców, którym w szczytnej idei towarzyszą koordynatorzy Klubów Sportowych Orange i znani sportowcy, tacy jak Artur Siódmiak, Jerzy Dudek, Marcin Urbaś, Milena Radecka i Tomasz Jankowski. Pomocna dłoń wyciągana jest nie tylko do istniejących już zespołów. Również prośby o wsparcie płynące ze strony tych, którzy chcieliby zawiązać w swojej małej ojczyźnie klub dla młodych pasjonatów sportu, nie pozostają bez odpowiedzi.

Program stawia na małe i średnie miejscowości. – Wielkie kariery zaczynają się w małych ośrodkach – mówi piłkarz Jerzy Dudek. – Sam zaczynałem swoją przygodę ze sportem w takich lokalnych klubach. Cieszę się, że dzięki programowi Kluby Sportowe Orange dzieciaki mają możliwość rozwoju sportowego w warunkach, o jakich ja mogłem tylko pomarzyć. Ćwiczą swoje umiejętności, a przy okazji uczą się samodyscypliny i budowania więzi międzyludzkich – ocenia wielokrotny reprezentant Polski.

Najnowsza edycja Klubów Sportowych Orange upłynie pod hasłem większego zaangażowania środowiska lokalnych zespołów, szczególnie opiekunów młodych klubowiczów. Dlatego osią tegorocznej akcji ma być grupowy trening w rodzinnym wydaniu. W wybranych w drodze klasyfikacji 50 klubach trenerzy programu przeprowadzą wspólne zajęcia z występującymi w klubowych barwach dziećmi oraz ich rodzicami, a nawet dziadkami.
To jednak nie wszystko, co na ten rok zaplanowali koordynatorzy i ambasadorzy akcji. Oprócz większej aktywizacji rodziców w zajęciach sportowych ich pociech tegoroczna odsłona programu ma popularyzować sport w mniejszych ośrodkach w formie tournée ambasadorów programu po wybranych klubach.

Centralnym wydarzeniem będzie zaś Puchar Orange 2017. Te zawody zaplanowano na drugą połowę tego roku. Organizatorzy zdradzają, że do rywalizacji w nich stanie 10 najbardziej aktywnych klubów. O tym, co zaplanowano w klubach w 2017, opowiada na blogu Orange Jerzy Dudek. Wieści o działalności Klubów Sportowych Orange można śledzić na bieżąco na oficjalnej stronie internetowej programu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...