Spokojnie, nikt ci tego nie zabierze. Szybkie jedzenie to jeden z największych błędów, jakie możesz popełnić

Jedz wolniej!
Jedz wolniej! Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Jeść każdy musi. To jedna z tych czynności, które są nam potrzebne do życia. Niestety nie wszyscy widzą przyjemność w delektowaniu się każdym kęsem codziennego obiadu. Bardziej zależy im na szybkim zaspokojeniu głodu i zajęciu się pozornie ważniejszymi rzeczami. To błąd. Szybkie jedzenie może doprowadzić do problemów ze zdrowiem.

Nie wierzycie? Przyjrzyjcie się kolegom z biura, którzy w 5 minut pochłaniają obiad w firmowej kuchni. Większość z tych osób, które szybko jedzą ma problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi i ze zdrowiem.

Pośpiesz się z tym obiadem
Skąd nawyk szybkiego jedzenia? Przypomnijmy sobie nasze dzieciństwo, stołówkę, szkołę. Rodzice często mówili nam, że mamy jeść szybciej, bo wystygnie. W szkole jedliśmy szybciej, bo przecież zaraz kończy się przerwa. Generalnie mieliśmy się z tym jedzeniem pośpieszyć, bo przecież szkoda czasu itd.

– Każdy pamięta takie sytuacje. Nawyk szybkiego jedzenia został nam zaszczepiony we wczesnym dzieciństwie. Jako dorośli byliśmy już zwolennikami szybkiego jedzenia, bo przecież praca jest ważniejsza, rodzina, trzeba wiele rzeczy szybko zrobić. W końcu kto się będzie przejmował jedzeniem, które jest tylko dodatkowym obowiązkiem, który trzeba odwalić – mówi dr Michał Mularczyk, kardiolog interwencyjny i dietetyk.

Tłumaczy, że podczas szybkiego jedzenia połykamy kęs pokarmu, bez dokładnego pogryzienia. Podczas szybkiego żucia i szybkiego połykania wydziela się bardzo mało śliny i kęs nie zdąży nam „urosnąć”. Podczas prawidłowego, wolnego przeżuwania pokarmu, kęs jedzenia miesza się w jamie ustnej ze śliną. To powoduje, że zwiększa swoją objętość, czyli jeśli długo żujemy, jemy więcej, jedząc mniej.
– Zbyt krótkie przeżuwanie powoduje, że wydzielamy zbyt mało śliny, to z kolei doprowadza do tego, że kęsy mają szorstką, suchą, nieprzyjemną konsystencję, dlatego chce nam się pić. Zaczynamy popijać jedzenie, co znowu skutkuje gorszym trawieniem i w efekcie nawet przybieraniem na wadze – wyjaśnia lekarz.

Jesz szybko - tyjesz
Podczas prawidłowego żucia pokarm na tyle długo przebywa w jamie ustnej, że cukier w nim zawarty przechodzi do krwiobiegu, a informacja o tym dochodzi do ośrodka głodu i sytości i mówi, że już zaczęliśmy jeść, co znowu hamuje ośrodek głodu.
Dr Michał Mularczyk
Kardiolog interwencyjny i dietetyk

W tym samym czasie żołądek powinien przygotować się do trawienia. Jeśli szybko jedliśmy, połknęliśmy, to nie ma tego czasu. Wtedy do nieprzygotowanego żołądka wpadają źle pogryzione kęsy. Żołądek tak szybko napełnia się jedzeniem, że nie ma czasu na wydzielenie odpowiedniej ilości soków trawiennych, które muszą być wydzielone w odpowiedniej ilości do spożytego pokarmu. To powoduje duże rozciągniecie żołądka. Czujemy ciężar, wzdęcie i wiemy, że tylko popicie przyniesie nam ulgę. Popijamy rozcieńczając soki trawienne, które i tak kiepsko sobie radzą ze źle pogryzionym pokarmem. Dodatkowo popicie powoduje przesunięcie, źle strawionej treści pokarmowej do jelit.

Osoba szybko jedząca, czyli zdaniem doktora, dużo jedząca, może być niedożywiona i jednocześnie otyła.

– Niestrawione białka w jelicie, mogą prowadzić do procesów gnilnych oraz do rozszczelnienia jelit, czyli mogą promować wystąpienie chorób autoimmunologicznych takich jak np. choroby reumatyczne czy choroby tarczycy. Szybkie jedzenie sprawia, że jesteśmy niedożywieni, mimo że jemy za dużo. To kosztuje dużo pieniędzy i w dodatku jeszcze generuje choroby. To zwyczajnie nie ma sensu – podsumowuje lekarz.

Niektórych może dziwić, że osoba otyła jest niedożywiona. Cóż, tak jak grubas nie jest silniejszy od chuderlaka, tak samo nie jest też bardziej odżywiony. Jeśli źle trawimy jedzenie, to nie dostarczamy do organizmu odpowiednich, niezbędnych składników, a to powoduje, że jesteśmy niedożywieni. Swoją drogą jemy za dużo, więc organizm odkłada ten nadmiar w postaci tłuszczu. To bardzo niebezpieczna mieszanka. Otyłość jest dla naszego organizmu ogromnym obciążenie, a brak składników odżywczych dodatkowo nie sprzyja zdrowiu. Dlatego nie ma co żałować czasu na jedzenie, bo wbrew pozorom to ważna sprawa.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...