Pasjonuje ją opieka nad starszymi ludźmi. Chce spełniać ich marzenia. Doceniła ją nawet królowa Szwecji

Natalia Duszeńska - laureatka I edycji Nagrody Pielęgniarskiej Królowej Sylwii z Królową Sylwią.
Natalia Duszeńska - laureatka I edycji Nagrody Pielęgniarskiej Królowej Sylwii z Królową Sylwią. Materiały prasowe
Natalia Duszeńska, studentka pielęgniarstwa na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, pielęgniarka z zakładu opiekuńczo-leczniczego na Bielanach w Warszawie zdobyła Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii. Szwedzka monarchini osobiście, w ambasadzie Szwecji w Warszawie, wręczyła nagrodę Natalii.

Uczestnicy konkursu - studenci pielęgniarstwa - przedstawili swoje pomysły na usprawnienie opieki nad osobami starszymi. Wygrał projekt Natalii - “Na marzenia nigdy nie jest za późno”, którego celem jest zaangażowanie organizacji pozarządowych, instytucji i władz samorządowych w spełnianie marzeń seniorów. Natalia Duszeńska opowiada naTemat dlaczego pasjonuje ją trudny zawód pielęgniarki i opieka nad osobami starszymi.



Dlaczego wybrałaś właśnie pielęgniarstwo. To przecież trudny zawód, często niedoceniany, nie najlepiej opłacany?

Moja ciocia jest pielęgniarką. Ona zawsze jest dla mnie ogromną inspiracją. Przychodziła do nas, do domu, robiła nam zastrzyki. Zawsze była dobrą, ciepłą osobą. Znam część jej pacjentów, bo pochodzę z niedużego miasta - Włocławka. Byłam pod ogromnym wrażeniem, bo pacjenci bardzo szanowali moją ciocię. Cenili ją za to, że do nich przychodzi, spędza z nimi czas i tak naprawdę jest razem z nimi i pomaga im w walce z chorobą. Choroba to bardzo trudny czas dla każdego, niezależnie od wieku.

Najpierw studiowałaś w Łodzi…

Najpierw studiowałam w Łodzi, a później przeniosłam się do Warszawy. Tutaj mieszka mój narzeczony. Teraz już kończę studia magisterskie w Warszawie. Podoba mi się życie w Warszawie, ponieważ to miasto posiada cały wachlarz możliwości dla pielęgniarek, z których można korzystać.

Studiujesz, ale wiesz już jak wygląda praca w tym zawodzie.

Tak. Pracuję w zakładzie opiekuńczo-leczniczym Stołecznym Centrum Opiekuńczo-Leczniczym przy ul. Szubińskiej na Bielanach. Bardzo lubię moją pracę, uwielbiam swoich pacjentów. Pracuje się z nimi cudownie. Ci starsi ludzie mieszkają tam często przez wiele lat i powoli stajemy się rodziną. To jest bardzo fajne. Ja nie jestem z Warszawy, więc jestem trochę “na obczyźnie”. Podoba mi się, że i ja mam do kogo przyjść, z kim porozmawiać.

Bardzo lubię robić, to co robię. Właściwie mam wrażenie, jakbym nie pracowała. Pewnie, czasami bolą mnie nogi, bo dużo chodzę, ale to niewielka cena za uśmiech moich pacjentów. Cieszę się, że mogę im pomóc.
Czy praca ze starszymi ludźmi nie jest trudniejsza niż z młodymi? To przecież osoby, które mogą w każdej chwili odejść?

To nie jest tak, że jestem z nimi w ostatnich chwilach ich życia, bo to wcale nie są ostatnie chwile. To są często lata.

Bardzo lubię rozmawiać z moimi pacjentami, lubię pomagać w ich rehabilitacji. Czasami, gdy widzę, że dzieje się coś złego, nagłego, ze zdrowiem mojego pacjenta, muszę reagować szybko. To jest zawsze dla mnie wyzwanie. Nie dzieje się to u nas często, ponieważ nasi pacjenci są raczej w dobrym stanie.

Są oczywiście trudne dla mnie sytuacje, kiedy pacjenci odchodzą. Wtedy pomagamy nie tylko choremu ale też jego rodzinie, dla której strata najbliższego człowieka jest ciężkim przeżyciem. W takiej sytuacji oczywiście też musimy godnie zachować się wobec naszego umierającego pacjenta. Nie umiemy się uodpornić na śmierć naszych pacjentów. Jednak musimy się z tym godzić, bo takie jest życie. Umrzemy wszyscy - ja umrę kiedyś i pani też.

Chcesz związać swoje przyszłe życie zawodowe z opieką nad ludźmi starszymi?

Marzę o tym, żeby kiedyś zrobić specjalizację geriatryczną. W Polsce jest to bardzo rzadko spotykana specjalizacja pielęgniarska. Jednak starzenie się społeczeństwa spowoduje, że jej popularność będzie na pewno rosła.

Chciałabym, żeby coraz więcej pielęgniarek było bardzo dobrze przygotowanych do pracy ze starszym człowiekiem. Teraz pielęgniarki chcą zajmować się dziećmi, stanami nagłymi, pracować na OIOM-ach. To są oczywiście najbardziej opłacalne zajęcia. Chciałabym pokazać, że praca z osobami starszymi jest wspaniała, to naprawdę jest przyjemność.

To oczywiście ciężka praca, również fizyczna, bo część pacjentów jest leżąca, ale daje dużo satysfakcji i zadowolenia. Ja wiele uczę się od swoich pacjentów. Mogę choćby poznawać historię, nie z książek, ale poprzez opowieści ludzi, którzy ją przeżyli. Pamiętają II Wojnę Światową, Powstanie Warszawskie i zdarzenia z tamtych czasów, których nie opisują żadne podręczniki do historii.

Znam oczywiście cały program telewizyjny na kolejny tydzień i wiem co było w telewizji. Inaczej pewnie by mnie to ominęło, bo nie mam czasu oglądać telewizji. Wiem też na bieżąco co dzieje się we wszystkich tureckich serialach :).

Przyjaźnisz się z pacjentami, dyskutujecie o historii, serialach, ale pewnie częściej niż np. na oddziale noworodkowych, ci pacjenci umierają. Jak sobie z tym radzisz?

Kiedy odchodzą jest oczywiście smutno, brakuje mi ich. Jednak mam świadomość, że pracuję z ludźmi starszymi, schorowanymi, tymi którzy nie są na początkowym ale na końcowym etapie swojego życia i muszę godzić się z tym, że czasami trzeba się pożegnać.

Często bardzo wiekowi ludzie są przygotowani już na to pożegnanie, świadomi że nadchodzi koniec tego życia. Przeżyli pięknie swoje życie i cieszą się tymi ostatnimi chwilami, kontaktem z drugim człowiekiem. Umieranie jest również częścią życia, czymś co chcą dobrze, godnie przeżyć. My jesteśmy po to, by do końca, do ostatniej chwili cieszyli się życiem i spełniali marzenia.

Jakie marzenia mają ludzie wiekowi, którzy docierają do ostatnich etapów swojego życia?

Jedna z moich pacjentek chciałaby np. pojechać na Maderę, bo widziała program w telewizji, w którym pokazywano piękne zdjęcia z Madery. Niektórzy moi podopieczni chcieliby zobaczyć jak w tej chwili wygląda Warszawa, bo są w naszej placówce od kilku lat i nie wiedzą jak zmieniła się Warszawa. Słyszą o korkach, o smogu, a nie wiedzą jaka teraz Warszawa jest piękna. Część pacjentów chciałaby pojechać do Częstochowy, Lichenia.

Oczywiście marzą nie tylko o podróżach, niektórzy chcieliby pójść do operetki, żeby spędzić miło czas. Część marzy o tym, żeby móc dłużej z kimś porozmawiać. My oczywiście rozmawiamy z pacjentami, ale musimy swoją uwagę poświęcać wszystkim, do każdego zagadać, dlatego wielu czuje niedosyt.

Rozumiem, że twój projekt ma pomóc spełnić te marzenia?

Fundacja, która powstanie, będzie pomagała spełniać marzenia osób starszych. W Polsce nie ma takiej. Mówi się coraz więcej o osobach starszych, tylko bardziej zwraca się uwagę na ich zdrowie fizyczne, wygodę. Ważne są wygodne łóżka, mieszkania, wózki inwalidzkie. Niestety zapomina się o tym, co niezwykle ważne, o ich potrzebach duchowych.

Czy praca ze starszym człowiekiem jest trudna?

Do takiego pacjenta trzeba mieć dużo cierpliwości. Oni trochę wolniej reagują, są mniej zorientowani w rzeczywistości, czy postępie technicznym. W pracy muszę np. umieć obsługiwać wszelkie modele telefonów komórkowych, bo większość z moich pacjentów ma różne modele, muszę się na nich znać. Jak podłączyć ładowarkę, podgłośnić dźwięk. To mnie cieszy. Czuję się potrzebna, nawet przy tak banalnych czynnościach jak podłączenie telefonu do ładowarki.

W pracy z osobami starszymi potrzeba dużo uśmiechu. Starsi ludzie lubią się cieszyć, śmiać. Nie potrzebują smutnych min, bo np. boli ich kręgosłup i z tego powodu bądźmy smutni, płaczmy. Nie. Oni sobie poradzą z tym bólem, często z uśmiechem na twarzy, a my z takim samym uśmiechem pomagamy im jak tylko potrafimy najlepiej.

1 marca 2017 roku Jej Królewska Mość Sylwia Królowa Szwecji odwiedziła Polskę na zaproszenie Fundacji Medicover oraz Medicover. Wizyta była poświęcona opiece nad osobami starszymi i cierpiącymi na demencję oraz zagadnieniom z zakresu kształcenia personelu pielęgniarskiego. Królowa Szwecji spotkała się również z podopiecznymi Medicover Senior Domu Opieki Józefina oraz personelem pielęgniarskim Szpitala Medicover na warszawskim Wilanowie.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...