Badania psychiatryczne polskich parlamentarzystów. Pomysł rodem ze Związku Radzieckiego

Pomysł PSL stygmatyzuje osoby chore psychicznie.
Pomysł PSL stygmatyzuje osoby chore psychicznie. Alvaro German Vilela / shutterstock
Polskie Stronnictwo Ludowe zamierza złożyć w Sejmie projekt ustawy, która nakazywałaby kandydatom na posłów i senatorów przejście badań psychiatrycznych. Ewentualne, wykryte przez psychiatrę zaburzenia psychiczne, nie pozwalałyby takiemu politykowi na kandydowanie na posła lub senatora. Zdaniem dra Marka Balickiego, psychiatry i byłego ministra zdrowia, to powrót do idei rodem ze Związku Radzieckiego.

Jak podawała "Rzeczpospolita", projekt ludowców jest na etapie konsultacji i ma być gotowy za dwa, trzy miesiące. Partia konsultuje go z regionalnymi działaczami oraz specjalistami w dziedzinie psychiatrii. Raczej nie uzyska dobrej opinii od dra Marka Balickiego.
Dr Marek Balicki
Psychiatra, były Minister Zdrowia

Ten pomysł to powrót do idei, która była rozwinięta w Związku Radzieckim, gdzie psychiatrią rozwiązywano sprawy polityczne. Nie wolno medycyny, a psychiatrii w szczególności, wprowadzać do polityki.

Oni normalnie funkcjonują w społeczeństwie
Środowiska związane z osobami chorymi psychicznie od lat walczą ze stygmatyzacją osób chorych psychicznie. Psychiatrzy starają się robić wszystko, żeby ich pacjenci, w miarę zdrowotnych możliwości, funkcjonowali w społeczeństwie. Natomiast tego typu działania mogą spowodować, że zasięgnięcie porady lekarza psychiatry stanie się znowu czymś bardzo wstydliwym, co należy ukrywać, czego lepiej unikać.

Tymczasem wiele osób, które zmagają się z zaburzeniami psychicznymi, z powodzeniem funkcjonuje w społeczeństwie, rodzinie i pracy. Niektóre choroby wymagają stałego przyjmowania leków, jednak odpowiednio prowadzone przez lekarza, nie są żadnym powodem do dyskryminacji i wyrzucania na margines życia społecznego.

– Proponując takie rozwiązania prawne krzywdzi się przede wszystkim osoby, które miały zaburzenia psychiczne, bo w ten sposób stygmatyzuje się te osoby. To jest zadziwiające, że PSL stygmatyzuje w ten sposób osoby z zaburzeniami psychicznymi. Takie pomysły szkodzą tylko tym osobom, politykom nie zaszkodzą – wyjaśnia dr Balicki.

Słaba kultura
Swoją drogą, równie dobrze moglibyśmy powiedzieć, że osoby chore przewlekle nie powinny kandydować na posłów i senatorów, bo ich choroba może powodować mniej wydajną pracę.

– Jakim prawem posłowie PSL uważają, że osoby, które kiedykolwiek w życiu miały kryzys psychiczny są gorszej wartości. To świadczy o braku wiedzy, o niższej kulturze społeczno-politycznej. Powinni się doedukować. Niech posłowie PSL-u poczytają, postudiują i wtedy będzie lepiej – mówi dr Balicki.

Swoją drogą dodaje, że mógłby zacząć kwitnąć handel takimi zaświadczeniami o zdrowiu psychicznym.

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego tłumaczył w mediach, że taka ustawa jest potrzebna, bo m.in. powszechnie nazywa się Sejm "cyrkiem". Niestety mam wrażenie, że badania psychiatryczne kandydatów na posłów nie zmienią tego. Trzeba byłoby jeszcze badać poziom kultury osobistej, inteligencję, empatię i poziom poczucia humoru, żeby parlament nie zyskiwał takich nazw zwyczajowych. Niestety, pomysł na badania psychiatryczne zaszkodzi tym, którzy z polityką nie mają wiele wspólnego, a których los i tak już skrzywdził stawiając na drodze życiowej chorobę.

Napisz do autorki: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...