Miał 31 lat, kiedy dostał udaru mózgu. Mógł umrzeć nie tylko z powodu udaru, ale również z niedożywienia

Chorzy po udarze mózgu mogą być niedożywieni. To zagraża ich życiu i utrudnia leczenie.
Chorzy po udarze mózgu mogą być niedożywieni. To zagraża ich życiu i utrudnia leczenie. Screen YouTube/ Historia pacjentow po udarze
Radosław Zadrożny ma 34 lata, trzy lata temu miał udar mózgu. Nie pamięta samego momentu udaru. Pięć miesięcy zajęła mu nauka mówienia. Odżywia się dzięki diecie przemysłowej. Dzięki niej mógł wrócić do swojej prawidłowej wagi. To ważne, bo niedożywiony mógłby umrzeć już nie z powodu udaru, ale powikłań, które ta ciężka choroba funduje. Organizm po udarze musi mieć siłę, żeby zyskać szansę na poprawę funkcjonowania i na funkcjonowanie w ogóle.

Niezdrowa utrata wagi
– Po udarze mózgu schudłem około 40 kilogramów. Nie byłem w stanie jeść normalnie, a posiłki domowe, choć były zdrowe, nie dostarczały wszystkich składników, niezbędnych w okresie rekonwalescencji. Dlatego konieczne było włączenie żywienia medycznego. Dzięki odpowiednio dopasowanej i zbilansowanej diecie szybciej wracałem do formy i odzyskiwałem siły, co jest bardzo istotne m.in. w procesie rehabilitacji – mówi Radosław.



Chorzy po udarze mózgu często nie są w stanie jeść lub zjeść tyle, ile potrzebuje ich organizm. Zwyczajnie jest to dla nich ogromny wysiłek. Jeśli chory nie jest np. w stanie zjeść 300 ml zupy, lekarze mogą mu zaproponować 100 ml preparatu, który tę zupę zastąpi i będzie miał odpowiednie dla chorego parametry odżywcze.

– Teraz celem mojej rehabilitacji jest samodzielne chodzenie. Nie ma się co załamywać. Trzeba po prostu iść do przodu. Mogło być gorzej – tłumaczy Radosław.

Wiktor Pieciuk zaraz po udarze czuł tylko lewą stronę ciała. Wypicie herbaty nie byłoby możliwe gdyby nie specjalne zagęszczacze. Mężczyzna miał problemy z połykaniem, które są częstą przypadłością chorych po udarze. Tłumaczy, że właśnie dzięki zagęszczaczom, które nie mają smaku, mógł chociaż herbatę wypić, napić się wody.
Przyczyna trwałej niepełnosprawności
Udar mózgu stanowi trzecią co do częstości przyczynę zgonów oraz najczęstszy powód trwałej niesprawności u osób powyżej 40. roku życia w Polsce. Rocznie odnotowuje się ponad 60 tysięcy udarów mózgu. Choć ich przebieg i rokowania są różne, to pacjentów dotkniętych tą chorobą neurologiczną często łączy wspólny problem. Mowa o niedożywieniu, które dotyczy nawet 62 proc. osób po przebytym udarze mózgu.

Statystyki dotyczące niedożywienia są alarmujące - u około 30 proc. pacjentów przyjmowanych do szpitala stwierdza się ryzyko związanie z niedożywieniem, będące wskazaniem do podjęcia interwencji żywieniowej.

Ryzyko wystąpienia niedożywienia wzrasta u osób, które zmagają się z przewlekłymi chorobami neurologicznymi. Problem ten dotyczy m.in. pacjentów po udarze mózgu, z chorobą Parkinsona czy zespołami otępiennymi. Mimo powszechnego przekonania, że niedożywienie zawsze charakteryzuje się dużym spadkiem wagi, należy pamiętać, że z niedożywieniem, szczególnie pod kątem białkowym, mogą zmagać się również pacjenci otyli.
Dr hab. n. med. Stanisław Kłęk
Prezes Polskiego Towarzystwa Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN)

Często nawet lekarze uważają, że jak chory schudnie, to nawet lepiej. Problem polega na tym, że on nie starci tłuszczu, tylko mięśnie. Osoby otyłe, wbrew pozorom, mogą być niedożywione.

Istnieje wiele potencjalnych powodów sprzyjających rozwojowi niedożywienia wśród pacjentów po udarach mózgu. Wśród nich wymienić należy upośledzenie sprawności chorego poprzez niedowłady, porażenia czy drżenia rąk, zmiany nawyków żywieniowych czy zaburzenia odczuwania smaku.

Innymi przyczynami zaburzeń odżywiania mogą być związane z chorobą zmiany w metabolizmie, np. zwiększone zapotrzebowanie kaloryczne i białkowe. Czynnikiem, który wpływa na wysoką częstotliwość występowania niedożywienia u pacjentów po udarze mózgu jest fakt, iż choroba ta dotyka często osoby w podeszłym wieku, które jednocześnie cierpią na inne choroby przewlekłe - cukrzycę, choroby nerek, płuc czy serca.

Przełykanie na wagę złota
Co drugi chory po udarze mózgu zmaga się z dysfagią, czyli trudnościami z przełykaniem. Dysfagia nie tylko jest jedną z głównych przyczyn niedożywienia oraz odwodnienia, ale również może prowadzić do zakrztuszenia lub też do zachłystowego zapalenia płuc, które stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta i dotyka ponad 20 proc. osób z dysfagią.
Dr Beata Błażejewska-Hyżorek
Ordynator II Kliniki Neurologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

W odżywianiu pacjentów po udarze mózgu należy zwrócić szczególną uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Prawidłowe przełykanie to złożony proces i już samo prawdopodobieństwo wystąpienia dysfagii powinno być powodem do wzmożonej obserwacji pacjenta. Wśród wielu objawów problemów z przełykaniem wymienić możemy m.in. kaszel lub krztuszenie się podczas przełykania, ślinienie się czy częste odchrząkiwanie. Ze względu częstość występowania dysfagii żywienie pacjentów po udarze mózgu powinno być przede wszystkim poprzedzone przeprowadzeniem odpowiedniego testu zdolności połykania. Niestety nie zawsze się o tym pamięta.

W przypadku osób chorych neurologicznie, zmagających się z problemem dysfagii, można zminimalizować ryzyko zachłyśnięcia się pokarmem lub napojem poprzez stosowanie specjalistycznych preparatów służących do zagęszczania płynów i potraw. Pozwalają one uzyskać odpowiednią konsystencję pokarmów, dostosowaną do trudności w przełykaniu .

Trzeba mieć siłę, żeby chorować
Niedożywienie osób z przewlekłymi chorobami neurologicznymi niesie za sobą wiele poważnych konsekwencji. Brak odpowiedniego odżywienia organizmu prowadzi do jego wyniszczenia, zwiększa ryzyko wystąpienia powikłań, przedłuża czas hospitalizacji, opóźnia proces rekonwalescencji oraz obniża jakość życia. Pacjent, któremu brakuje odpowiednich składników odżywczych ma mniej sił do walki z chorobą, czego konsekwencją jest mniej efektywne leczenie i rehabilitacja.
Dr hab. n. med. Iwona Sarzyńska-Długosz
Neurolog, ordynator Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Niedobór składników pokarmowych może prowadzić do wyniszczenia organizmu oraz powodować dodatkowe komplikacje, np. może być przyczyną kolejnych powikłań oraz zmniejszyć skuteczność procesu rehabilitacji. Niedobory żywieniowe zwiększają ryzyko powstawania odleżyn, jak również spowalniają mechanizmy ich gojenia. Warto pamiętać, że proces gojenia rany odleżynowej wymaga dużych nakładów energetycznych, co jeszcze bardziej pogłębia stan niedożywienia, a więc mamy do czynienia z tak zwanym błędnym kołem niedożywienia. Niedostateczna ilość składników odżywczych przyczynia się także do utraty masy mięśniowej, co może przekładać się na problemy z poruszaniem i wcześniej wspomnianą rehabilitacją.

Mają inne potrzeby
Jednym z głównych warunków odpowiedniego żywienia osób po udarze mózgu jest zapobieganie niedożywieniu. W tym celu na pierwszym miejscu należy pokryć zapotrzebowanie białkowo-kaloryczne, które na skutek stresu metabolicznego związanego z chorobą ulega zwiększeniu.

W opinii Ekspertów Sekcji Chorób Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Neurologicznego osoby po udarze mózgu wykazują zwiększone zapotrzebowanie na białko i energię.

Zapotrzebowanie energetyczne w fazie ostrej udaru wzrasta do 30-35 kcal/kg należnej masy ciała na dobę. Natomiast wymagana podaż białka zwiększa się nawet dwukrotnie zarówno w fazie ostrej, jak i przewlekłej udaru mózgu sięgając do 2,5g/kg należnej masy ciała na dobę.

Niedobory białka i energii mogą wpłynąć niekorzystnie na proces zdrowienia tkanek mózgowych po udarze, zmniejszają również szanse na odzyskanie sprawności przez pacjenta, dlatego odpowiednie żywienie w tym czasie jest tak istotne. Pomocą dla chorych, którzy nie chcą lub nie są w stanie spożyć odpowiedniej dla siebie ilości pokarmu są wysokoenergetyczne i wysokobiałkowe specjalistyczne preparaty odżywcze.

– W trakcie rekonwalescencji po udarze mózgu niezwykle istotną kwestią jest odpowiednia podaż białka, które może pomóc pacjentowi szybciej odzyskać siły w chorobie i wpłynąć pozytywnie na proces rehabilitacji. Trzeba pamiętać, że nie zawsze udaje się pokryć to zapotrzebowanie w oparciu o standardową dietę, aby za jej pomocą dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników. W takiej sytuacji zaleca się stosowanie wsparcia żywieniowego – tłumaczy dr hab. n. med. Stanisław Kłęk.

Leczenie żywieniowe polega na przeprowadzeniu u każdego pacjenta oceny stanu odżywienia oraz określeniu indywidualnego zapotrzebowania na wszystkie niezbędne substancje odżywcze. W kolejnym kroku leczenia żywieniowego należy oczywiście rozpocząć odpowiednie żywienie oraz prowadzić monitoring jego skuteczności.

Niestety w wielu placówkach medycznych nadal mamy niską świadomość, co do problemu niedożywienia chorych. Mimo, że żywienie medyczne jest refundowane. Nie zawsze o konsekwencjach niedożywienia wiedzą też chorzy i ich rodziny, a ta wiedza może naprawdę pomóc wielu chorym.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...