Większość Polaków murem za Tuskiem w walce o stanowisko szefa RE. PiS kontratakuje oczerniającym go spotem

Według sondażu MillwardBrown dla "Faktów" TVN większość ankietowanych uważa, że polski rząd powinien poprzeć Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej
Według sondażu MillwardBrown dla "Faktów" TVN większość ankietowanych uważa, że polski rząd powinien poprzeć Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta
W sondażu dla "Faktów" TVN 54 proc. respondentów oceniło, że polski rząd powinien poprzeć kandydaturę Donalda Tuska na drugą kadencję jako szefa Rady Europejskiej. Przeciwnego zdania jest 41 proc. ankietowanych. Tymczasem przed czwartkowym szczytem UE, PiS opublikowało w internecie spot uderzający w przewodniczącego RE. Partia rządząca "wyszydza dokonania" Tuska. Ona sam powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że zdaje się na osąd europejskich przywódców.

– Starałem się w trakcie mojej kadencji być neutralny, bezstronny i uważam, że mi się to udało. Jednocześnie odpowiadam za ochronę europejskich wartości. To moja rola i głęboko w to wierzę. Nie jestem tu po to, by oceniać swoją skuteczność. Ocenią to europejscy przywódcy. Tylko oni mogą to zrobić. Jestem gotów na ten osąd – mówił Donald Tusk na konferencji prasowej przed czwartkowym szczytem Rady Europejskiej. Z głosów, które docierają do opinii publicznej z Brukseli wynika, że jego kandydaturę popiera już 27 państw. Przeciw jest tylko Polska, która wciąż forsuje kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego.
Czy to właściwa strategia? Najnowszy sondaż Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24 temu zaprzecza. Ankietowani zostali zapytani o to, czy polski rząd powinien poprzeć Donalda Tuska na drugą kadencję. "Zdecydowanie tak" odpowiedziało 40 proc. badanych, a "raczej tak" 15 proc. Innego zdania jest 41 proc. respondentów, z czego 30 proc. uważa że polski rząd "zdecydowanie nie powinien" popierać Tuska, a 11 proc. "raczej nie powinien". Opcję "trudno powiedzieć" wybrało 5 proc.
PiS podgrzało z kolei polityczną atmosferę przed szczytem publikując swój nowy spot uderzający w Tuska pt. "Jeden Donald wystarczy". Filmik zaczyna się od słów lektora: "Donald Tusk dla Polaków nie zrobił nic. Jeszcze jako premier zlikwidował konkurencyjne dla krajów Europy Zachodniej przemysł stoczniowy, otrzymując jednocześnie od Angeli Merkel nagrodę Rathenau - polakożercy, który nazwał Polskę krajem sezonowym". Dalej jest jeszcze gorzej. "Tusk popiera donosy na Polskę i grozi legalnie wybranym władzom" – słyszymy.
"Tusk poparł pucz opozycji w Sejmie, podważał legalność budżetu, w którym jest program 500 plus, wsparcie finansowe dla Polskich rodzin" – czyta lektor. I przekonuje, że "kadencja Tuska jako szefa Rady Europejskiej to czas największego kryzysu Europy". "Tusk nie dbał o bezpieczeństwo Polaków. Poparł narzucenie liczby islamskich imigrantów państwom Unii, w wyniku czego wezbrała fala zamachów terrorystycznych. Ginęli w nich także Polacy" – dowiadują się widzowie. Na końcu PiS szydzi, że Tuskowi wyszło jedno. "Z Unii wyszła Wielka Brytania".

Napisz do autora:jaroslaw.karpinski@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...