Klęska PiS. Rada Europejska wybrała Tuska na kolejną kadencję. 27 państw za, przeciwna tylko Polska

Unijni przywódcy zdecydowali o przedłużeniu kadencji Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Wojna wypowiedziana Polakowi przez PiS nic nie dała.
Unijni przywódcy zdecydowali o przedłużeniu kadencji Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Wojna wypowiedziana Polakowi przez PiS nic nie dała. Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Donald Tusk od 10 lat pozostaje niepokonany w starciach z Jarosławem Kaczyńskim i tradycję tę przedłuża kolejnym zwycięstwem nad Prawem i Sprawiedliwością. W czwartkowy wieczór Rada Europejska przedłużyła kadencję polskiego przewodniczącego Rady Europejskiej. Tusk będzie nią kierował do listopada 2019 roku. Poparło go 27 państw. Przeciwne było 1 – Polska.

Przez ostatnią dekadę Prawo i Sprawiedliwość przegrywało z Donaldem Tuskiem seryjnie. Na zwycięstwo miało szansę tylko wówczas, gdy założyciel Platformy Obywatelskiej zamienił fotel premiera polskiego rządu na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Na własne życzenie Jarosław Kaczyński właśnie poniósł jednak ósmą w ciągu dziesięciu lat porażkę w walce z Donaldem Tuskiem.



Fiaskiem zakończyła się podjęta przez PiS próba pozbawienia Polaka szefostwa w najważniejszej instytucji europejskiej. Na trwającym w Brukseli szczycie Rady Europejskiej przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej zdecydowali o przedłużeniu kadencji Donalda Tuska na kolejne dwa i pół roku. Oznacza to, iż pozostanie na stanowisku przewodniczącego RE do końca maja 2019 roku.

Sukces przewodniczącego Tuska to jednocześnie spektakularna klęska Prawa i Sprawiedliwości, które próbowało różnymi środkami pozbawić stanowiska swojego największego wroga. Sprzeciw premier Beaty Szydło na szczycie w Brukseli nie miał dla przywódców Europy większego znaczenia.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...