Nie taki sukces, jak Kaczyński go maluje. Według nowego sondażu PiS traci poparcie po kompromitacji w Brukseli

Partia Jarosława Kaczyńskiego zanotowała spadek w sondażu poparcia społecznego.
Partia Jarosława Kaczyńskiego zanotowała spadek w sondażu poparcia społecznego. Fot. Sławomir Kamiński / AG
Chociaż poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego wciąż jest przeważające, Prawo i Sprawiedliwość znów zaliczyło stratę w sondażach, w przeciwieństwie do PO, które powoli pnie się w górę. Gdyby wybory odbyły się dziś, w Sejmie znalazłyby się jeszcze Nowoczesna, Kukiz’15 i PSL.

Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby dziś 37 proc. badanych. To trzypunktowy spadek w stosunku do analogicznego sondażu, przeprowadzonego w lutym bieżącego roku.



Z 17 do 19 proc. wzrosło z kolei poparcie dla Platformy Obywatelskiej. Nieznaczny wzrost (o 1 punkt procentowy) zaliczyła też partia Pawła Kukiza - zagłosowałoby na nią 9 procent respondentów. Poparcie mniejsze o 1 punkt proc. ma z kolei Nowoczesna. W Sejmie znalazłoby się jeszcze PSL (5 proc.), tuż za progiem wyborczym uplasowała się natomiast lewica - na SLD zagłosowałoby 4 proc. badanych, na partię Razem - 2 proc. Również 2 proc. Polaków deklaruje poparcie dla KORWiN.

Badanie było realizowane w dniach 2-9 marca, gdy partia rządząca próbowała storpedować kandydaturę Donalda Tuska, który ubiegał się o przedłużenie kadencji przewodniczącego Rady Europejskiej.

Choć partia Jarosława Kaczyńskiego, nawet pomimo kompromitacji w Brukseli utrzymuje się na prowadzeniu, nie od dziś wiadomo, że ambicje tego polityka są o wiele większe i lubi mówić o poparciu ponad połowy społeczeństwa.

W lutym Kaczyński zaskoczył deklaracją, że sondaże niepublikowane są dla jego ugrupowania korzystniejsze niż te, które pojawiają się w mediach i dodał, że w badaniu GfK PiS ma aż 51,3 proc. poparcia. Deklaracja o tyle dziwna, że badania tej sondażowni, która już kiedyś solidnie przestrzeliła na korzyść PiS, ma do wglądu sam rząd Prawa i Sprawiedliwości, który podpisał umowę z GfK. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów płaci firmie publicznymi pieniędzmi i sama decyduje, czy publikować wyniki sondaży czy też nie.

Źródło: Wprost.pl

Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...