Wykup mieszkania w Warszawie za 25 tys. zł? Dziś Kukizowi to by się nie udało

Wykup mieszkania w Warszawie za 25 tys. zł? Dziś Kukizowi to by się nie udało
Wykup mieszkania w Warszawie za 25 tys. zł? Dziś Kukizowi to by się nie udało Fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta
Jednych poraził sensacyjny tytuł w tabloidzie. Inni od razu zauważyli, że przecież to samo zrobiły tysiące lokatorów, więc w czym problem. Sam Paweł Kukiz na rewelacje "Super Expressu" odpowiedział szybko i rzeczowo, zapewniając, że nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie transakcji sprzed 7 lat. Co nie zmienia faktu, że dziś ta transakcja byłaby w Warszawie niemożliwa.

90 proc. bonifikaty przy wykupie mieszkania komunalnego w Warszawie? Nie ma mowy. W ogóle o żadnych bonifikatach dziś w stolicy przy tego typu transakcjach mowy nie ma. Można powiedzieć, że Paweł Kukiz z wykupem lokalu za tak niską cenę zdążył w ostatniej chwili. W 2011 roku 90 proc. bonifikaty przeszły do historii. Ale o tym za chwilę.



To, co się udało Kukizowi w 2010 r., "Super Express" nazwał transakcją życia.

Według przepisów o takie mieszkania mogły się ubiegać osoby, których na zakup lokum na wolnym rynku nie było stać. A Kukiz kupił mieszkanie za bezcen, mimo iż urzędnicy wiedzieli, że w tym samym czasie buduje luksusową willę pod Opolem. Czytaj więcej

źródło: "Super Express"
Paweł Kukiz na te doniesienia zareagował błyskawicznie, zaraz po tym, jak naczelny tabloidu pochwalił się na Twitterze pierwszą stroną swojej gazety.
Późnym wieczorem poseł-muzyk na swoim profilu na Facebooku zamieścił skany dokumentów związanych z transakcją oraz oświadczenie, że mieszkanie komunalne nabył zgodnie z prawem, że w lokalu tym mieszkała najpierw jego babcia (od 1945 r.), potem mama, a następnie on sam.
Paweł Kukiz

Od 1982 roku byłem w tym mieszkaniu zameldowany. W latach 90-tych zostałem najemcą. Całe studia, okres pracy z AYA RL, początki małżeństwa mieszkałem non stop w Warszawie. Potem – ze względu na pracę – stała się moim drugim domem. Kiedy pojawiła się możliwość wykupu za 10% wartości – wykupiłem. Dziś mieszka tam moja średnia Córka.

To nie była transakcja życia. To się należało jak psu buda. Przez 65 lat moja Rodzina placiła czynsz.Babcia, Mama były...

Opublikowany przez Paweł Kukiz na 13 marca 2017
W obronie Pawła Kukiza stanęły dziesiątki osób, tłumacząc, że w tej transakcji nie ma żadnej sensacji. I to fakt – w ten sam sposób tysiące lokatorów wykupiły mieszkania komunalne.
Tyle że to już przeszłość. Przynajmniej w Warszawie.

W 2011 roku stołeczna Rada Miasta zlikwidowała tak wysokie ulgi. Przyjęto uchwałę, zgodnie z którą podstawowa bonifikata przy 10-letnim najmie mieszkania wynosiła 50 proc. Przy najmie dłuższym ulga mogła być wyższa, ale nie mogła wynosić więcej niż 70 proc. wartości mieszkania. Uchwała określała też, że osobom z długami w czynszu w ogóle nie przysługuje prawo do wykupu mieszkania komunalnego. Władze miasta próbowały w ten sposób zablokować tzw. transakcje "na babcię". Pieniądze wykładał ktoś trzeci, kto potem przejmował mieszkanie od lokatorów w trudnej sytuacji finansowej.

W 2014 r. sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, a to za sprawą wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd zakwestionował przepisy, na podstawie których udzielano bonifikat. W efekcie sprzedaż mieszkań komunalnych właściwie zamarła zupełnie, bo dziś nie ma żadnych ulg. Kupuje się za tyle, ile wynosi wartość rynkowa lokalu.
Katarzyna Pienkowska
URZĄD M.ST. WARSZAWY

Jeśli mieszkanie jest przeznaczone do sprzedaży to można je kupić za 100 proc. wartości. W Warszawie od 2014 roku, po wyroku NSA, bonifikaty od ceny mieszkania nie obowiązują. Wcześniej była taka możliwość.

Właśnie – o ile dane mieszanie komunalne jest przeznaczone do sprzedaży. Generalnie teraz takich mieszkań jest niewiele. – Tworzymy politykę mieszkaniową na kolejne lata i raczej nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą mieszkań komunalnych. Tylko czasem zdarza się, że są jakieś duże lokale, ponad 100 metrów kwadratowych, gdzie nie ma najemców. Wówczas takie mieszkanie może być przeznaczone do sprzedaży – wyjaśnia Katarzyna Pienkowska ze stołecznego ratusza.

W tej sprawie wszystko zależy od decyzji samorządu. Są miasta, gdzie lokale komunalne nadal są sprzedawane z bonifikatą. Zdarza się (np. we Wrocławiu, Szczecinie, Toruniu, czy Zielonej Górze), że ulga ta jest nawet wyższa niż 90 proc., z jakiej 7 lat temu skorzystał Paweł Kukiz. I z której kilkanaście lat temu skorzystała obecna europosłanka PO Julia Pitera, płacąc za lokal na Mokotowie ok. 15 tys. zł. I którą to transakcję posłance Piterze zaledwie jesienią wypomnieli politycy... a jakże – Ruchu Kukiz'15!

Dziś w Sejmie w imieniu Kukiz '15, wraz z Maciej Juliusz Maciejowski i Wiktorem Czechowskim, miałem okazję wziąć udział...

Opublikowany przez Andrzej Kobylarz na 7 października 2016

Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...