Nawet geniusz sam się nie wychowa - rodzice utalentowanych dzieci popełniają kilka podstawowych błędów

Fot. 123rf.com / CC0
Kim chciałbyś zostać, jak dorośniesz? Odpowiedź na to pytanie bywa problematyczna, zwłaszcza dla dzieci, którym tak samo zwinnie, co wbieganie po drabinkach na czas, idzie dodawanie ułamków albo recytowanie nazw wszystkich afrykańskich stolic. I o ile perspektywa odnalezienia się w konkretnej dziedzinie kilkulatkowi raczej nie spędza snu z powiek, to rodzicowi - już owszem. Problem w tym, że często chęć wychowania “małego geniusza” bierze górę nad wychowywaniem “małego człowieka”.

O to, jak mądrze rozwijać talenty naszego dziecka zapytaliśmy więc psycholog, która na co dzień współpracuje z dziećmi wybitnie zdolnymi. Mądry "nadzór" rodzicielski to jednak dopiero połowa sukcesu - równie ważne jest utrzymanie przez dziecko wysokiego poziomu motywacji do ciągłego podnoszenia swoich umiejętności. Tłumaczymy, dlaczego dobrą zachętą ku temu może być zbieranie funduszy na wymarzone wakacje i udział w akcji organizowanej przez Almatur.



Mam talent! A może to tylko zabawa?
Zacznijmy od kwestii podstawowej: jak stwierdzić, że nasze dziecko jest utalentowane? Jak tłumaczy Justyna Święcicka - psycholog z Akademii Kreatywności, prowadząca zajęcia dla dzieci zdolnych, przekonuje, że talentu w naszych dzieciach nie ma co szukać na siłę - jeśli takowy posiadają, na pewno nas o tym poinformują: - Dzieci posiadające ponadprzeciętne umiejętności w jakiejś dziedzinie ujawnią je bez stymulacji. Robią coś, bo sprawia im to przyjemność. Jeśli dodatkowo wykonują daną czynność w wyjątkowy sposób - wtedy mamy do czynienia z talentem - zapewnia psycholog.
Jeśli więc podejrzymy, jak nasze dziecko przegląda podręcznik do matematyki z zapałem godnym komiksu, albo częściej niż na naszych nerwach, gra na domowym fortepianie czas na kolejny krok: weryfikację talentu. To, czy jego skala przekracza ogólnie przyjęte normy, pomogą nam zweryfikować specjaliści. - Zaprowadźmy dziecko do szkoły muzycznej, czy do ogniska artystycznego. Za pomocą odpowiednich testów można będzie można wtedy określić, czy rzeczywiście posiada ono wybitne zdolności w danej dziedzinie - proponuje psycholog.

Brak “stwierdzonego” talentu nie powinien być jednak powodem, dla którego schowamy przed dzieckiem kredki i zaczniemy podtykać mu pod nos książki. - Iloraz inteligencji, czy wyjątkowe zdolności, to tylko pewien potencjał. Uczestniczenie w zajęciach, dzięki którym będziemy się rozwijać, zawsze jest korzystne. Każdy może uczyć się muzyki, każdy może uczyć się rysunku i, co najważniejsze, nawet się go nauczyć. Twierdzenie, że muzyka jest tylko dla muzykalnych, a plastyka tylko dla uzdolnionych plastycznie nie ma racji bytu - przekonuje psycholog.

Talent talentem, ale bez pracy kołaczy nie napieką nawet najwybitniejsi. Rozwijanie umiejętności, zarówno tych wrodzonych, jak i nabytych, wymaga pracy.
Nie zmuszaj - motywuj
Rodzice “talenciaków” muszą dość szybko stać się specjalistami od motywacji, ewentualnie przygotować sobie zapas błyskotliwych odpowiedzi na pytanie: “Ale po co ja mam to w ogóle ćwiczyć?”. Oczywiście, jest szansa, że nasze dziecko będzie do działania motywowało się samo, napędzane ciekawością związaną ze zdobywaniem nowych umiejętności. Bardziej jednak prawdopodobne, że czasem do pracy trzeba je będzie zachęcić. Jak? - Na dzieci doskonale wpływa system wzmocnień pozytywnych, czyli nagrody - przekonuje Justyna Święcicka.
Justyna Święcicka
psycholog

Oprócz nagród społecznych, czyli wyrazów uznania i pochwał, dobrze działa system nagród konkretnych. Mogą to być różnego rodzaju drobiazgi, które dzieci kolekcjonują - nalepki, figurki, ale też fundowanie dziecku różnego rodzaju przyjemności - wspólnego wyjścia, spędzania czasu razem.

Obawy, że stosując system nagród zamiast wirtuoza skrzypiec wychowamy małego materialistę ma wielu rodziców. Psycholog uspokaja, że to nie prawda: - Wystarczy popatrzeć na siebie: my też nie zawsze mam ochotę wykonywać naszą pracę, nawet jeśli na ogół uważamy, że jest fascynująca. Perspektywa nagrody motywuje nas jednak do działania. Oczywiście, nie jest to gratyfikacja natychmiastowa, bo w dorosłym życiu znamy już pojęcie “nagrody odroczonej”, czyli jesteśmy w stanie zaakceptować fakt, że otrzymamy ją dopiero kiedy osiągniemy pewien poziom biegłości w danej dziedzinie - tłumaczy psycholog.
Podążaj za talentem
Drugą, poza motywowaniem, nie mniej ważną umiejętnością, jaką rodzice utalentowanego dziecka muszą posiąść jest… odpuszczanie. - Rodzice bywają zbyt sztywni, zbyt mocno naciskają na dziecko. Nie pozwalają mu samodzielnie odkrywać swoich talentów, tylko wyznaczają konkretne dziedziny, na jakich dziecko ma się skupić - ostrzega Justyna Święcicka. Rodzicom, którzy obawiają się, że jeśli nie będą dziecka wystarczająco kontrolować, zaprzepaści ono swoje przyszłe szanse na sukces, psycholog radzi zwolnić:

- Przestrzegam rodziców przed przestymulowaniem dzieci, obarczaniem ilością obowiązków, których nie są w stanie udźwignąć. Jeśli dziecko po przyjściu do domu dosłownie pada na twarz, nie ma czasu na nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, na zabawę - oznacza to, że przesadzamy - tłumaczy psycholog.

- Intelekt sam się będzie stymulował. Trzeba przypilnować, żeby dziecko miało czas wyjść na rower, pobiegać po podwórku. Jeśli te aspekty rozwoju dziecka zaniedbamy, za kilka lat może się okazać, że wychowaliśmy młodego człowieka z wielką głowa, ale małym serduszkiem i chucherkowatym ciałkiem - przekonuje.

W ramach podnoszenia młodemu zdolniasze poziomu motywacji, możemy zaproponować mu udział w akcji Almatur: wystarczy, że nakręcimy filmik, lub zrobimy zdjęcie naszemu dziecku “przy pracy”. Udokumentowanie większych (udział w olimpiadzie przedmiotowej) i mniejszych (udział w akademii szkolnej) sukcesów to sposób na obniżenie ceny wkacyjnego wyjazdu z Almaturem. Szczegóły akcji znajdziecie na stronie: mojewakacje.almatur.pl

Artykuł powstał we współpracy z Almatur.
Partnerzy akcji: Brainly (znane w Polsce pod nazwą Zadane.pl), Charaktery, Cogito, mamaDu

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...