Adwokat kierowcy seicento, który zderzył się z premier Szydło w Oświęcimiu: "Nie powiadomiono mnie o przesłuchaniach"

Obrońca Sebastiana, kierowcy seicento zaskoczony: "Nie powiadomiono mnie o powołaniu kolejnych świadków".
Obrońca Sebastiana, kierowcy seicento zaskoczony: "Nie powiadomiono mnie o powołaniu kolejnych świadków". fot. Agencja Gazeta
Czy Prokuratura Okręgowa w Krakowie naruszyła prawo? Adwokat Sebastiana K., podejrzanego o spowodowanie wypadku premier Beaty Szydło uważa, że tak. – Nie powiadomiono mnie o powołaniu kolejnych świadków – mówi mecenas Władysław Pociej, cytowany przez Fakt24.

Ze słów adwokata wynika, że śledczy przesłuchali ostatnio funkcjonariusza BOR, Piotra Górskiego, szefa ochrony osobistej premier Szydło. Jednak, chociaż świadek jest bardzo istotny w sprawie, mecenas Pociej nie wiedział o tych czynnościach.



– Prokuratura tłumaczy, że nie zrobiono tego, bo nie złożyłem wniosku o dopuszczenie do udziału w przesłuchaniu akurat tych konkretnych osób. Skoro nie podano mi nazwiska świadka i terminu przesłuchania, to jak miałem złożyć prawidłowo wniosek? – dziwi się adwokat w rozmowie z Faktem.
Zdaniem Władysława Pocieja, decyzje prokuratury są skandaliczne, a śledztwo w sprawie wypadku w Oświęcimiu jest dalekie od obowiązujących norm. – Ubolewam, że stan prawny w Rzeczpospolitej Polskiej wygląda w ten sposób – dodaje w rozmowie z tabloidem.

źródło: Fakt24.pl


Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...