Utwory Wojciecha Młynarskiego są ponadczasowe. Dziś Polska potrzebuje jego piosenek bardziej niż kiedykolwiek

Wojciech Młynarski. Jego utwory są ponadczasowe.
Wojciech Młynarski. Jego utwory są ponadczasowe. Youtube
W latach 80-tych utwór "Róbmy swoje" cenzura odbierała jako próbę obalenia systemu. Dzisiaj piosenka również nie jest pozbawiona kontekstów politycznych. Czy teksty i piosenki Wojciecha Młynarskiego staną się symbolem opozycji? A może to obecne elity będą chciały wykorzystać dorobek artysty? – Ktokolwiek by nie próbował zawłaszczyć sobie twórczości Wojtka, wykorzystać do politycznych celów, właścicielem będzie zawsze ojczyzna – mówi naTemat Magda Umer, wieloletnia przyjaciółka Młynarskiego.

W 2015 roku w internecie krążył następujący tekst: "Nie zagłosuję na Jarka, bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!" Autorstwo przypisywano właśnie Wojciechowi Młynarskiemu. Dla wielu było oczywiste, że najsłynniejszy autor zaangażowanych tekstów w ten sposób komentuje obecną rzeczywistość.
Jednak szybko się okazało, że tekst napisał inny artysta kabaretowy – Wojciech Dąbrowski. Zanim sprawa została wyjaśniona, został opublikowany m.in na blogu Lecha Wałęsy, a Janusz Palikot rozpisał konkurs na piosenkę do tego tekstu. Dopiero po interwencji Wojciecha Dąbrowskiego zarzucono ten pomysł. Ale przecież piosenki Wojciecha Młynarskiego nigdy nie były pisane wprost, kierowane bezpośrednio przeciwko władzy. Najwięcej jest w nich subtelnych aluzji, tylko podkreślających ich wyjątkowo silny przekaz.

Wojciech Młynarski budzi bardzo silne emocje. Niestety nie zawsze odpowiednie do sytuacji. Wczoraj kilka chwil po bardzo smutnej informacji o śmierci mistrza, którą przekazała Paulina Młynarska, jeden z portali prawicowych zmuszony był zablokować komentarze pod artykułem kondolencyjnym. Ale już pod kolejnym tekstem o Wojciechu Młynarskim internauci urządzili sobie festiwal nienawiści:

" A co on takiego w swojej twórczości zrobił dla Polski? Zero patriotyzmu! Jego przyjaciele - to przede wszystkim pomiot o mentalności KOD-u. Zatem nie ma kogo opłakiwać..."– pisze jeden z nich " Szkoda, ze pod koniec życia tak zaangażował się po tej drugiej stronie" – dodaje kolejny. Nie brakowało głosów rozsądku, ale na opisywanym portalu były w przeważającej mniejszości.
Niemal równo rok temu w warszawskim Teatrze Ateneum odbyła się premiera spektaklu "Róbmy swoje"– piosenek Wojciecha Młynarskiego w interpretacji m.in : Piotra Fronczewskiego, Joanny Kulig, czy Tomasza Schuchardta. Spektakl wciąż można zobaczyć. Tylko w marcu zagrano go czterokrotnie. – Oczywiście wszystko bilety zostały wykupione, zazwyczaj z półtoramiesięcznym wyprzedzeniem. "Róbmy swoje" od chwili premiery cieszy się ogromnym zainteresowaniem – słyszymy w Ateneum.


Swoje wrażenia z tego przedstawienia opisuje nam Magda Umer, dziennikarka, piosenkarka, ale także przyjaciółka Wojciecha Młynarskiego: – Byłam na tej premierze i widziałam reakcje publiczności. Podczas wykonywania utworu "A wójta się nie bójta" chyba nie było na sali osoby, która nie wychwyciłaby aluzji do jakiego wójta dzisiaj odnosi się ta piosenka. Zresztą wystarczy uważnie przeczytać jego ostatnią książkę "Od oddechu do oddechu". Tam bardzo wyraźnie jest opisane, jaki stosunek do obecnej sytuacji miał Wojtek – mówi naTemat, Magda Umer.
Wojciech Młynarski
"Moje ulubione drzewo"

Moje ulubione drzewo -
Leszczyna, leszczyna,
Jak ją za mocno przygiąć w lewo
To w prawo się odgina
A jak za mocno przygiąć ją w prawo
To w lewo bije z wprawą
A stara sosna szumi radosna:
Brawo, brawo!
Upór, co mi z oczu błyska
Leszczyny dziedzictwo!
Jak mnie do ziemi los przyciska,
Ona mi szepcze: - Nic to!
A jak prostuję się, wtedy ona
Powtarza mi: - Tak trzymaj!
Moje drzewo ulubione -
Leszczyna, leszczyna...

Podobnie uważa Zbigniew Wodecki, który nie tylko śpiewał teksty napisane przez Młynarskiego, ale także przez wiele lat przyjaźnił się artystą. – Myślę, że dzisiaj jego utwory są jeszcze bardziej aktualne. Wojtek był niezwykle wrażliwy na to, co się działo. Czy "W Polskę idziemy", albo "Róbmy swoje" mają wciąż taką samą wymowę? Oczywiście, ale on napisałby nowe piosenki, bo dzisiaj ludzie są jeszcze bardziej kiepscy niż kiedyś. Uważam, że jego słowa powinny być zapisane w konstytucji. Niestety, był Baczyński, był Młynarski. Niestety już był – mówi artysta w rozmowie z naTemat.
Czy twórczość Młynarskiego zostanie zagarnięta, przez którąkolwiek frakcję polityczną? Jego teksty są dość swobodnie interpretowane zarówno przez prawą, jak i lewą stronę sceny politycznej. Przed laty "Róbmy swoje" cytował także generał Wojciech Jaruzelski. Młynarski natychmiast skomentował to na swój sposób: "Inteligencie, wstydź się waść! / Nie pozwól sobie śpiewki kraść!"
Wojciech Młynarski
"A wójta się nie bójta"

Jak głosi jedna z historycznych bujd,
Hen w średniowieczu żył niedobry bardzo wójt. Gnębił poddanych, mocną trzymał straż,
Z rzadka ku ludziom swoją złą obracał twarz.
Leciały krnąbrne głowy; rach ciach ciach,
Aż w obejściach wójtowych zapanował blady strach.
Trwałby ten strach po koniec wójta dni, aż osiedlił się w gminie jakiś facet z innej wsi, co wszystkim ludziom w krąg powtarzał tak:
Ej, wy, wy, ludzie, wy, tych pogróżek nie kupujta i choć szaleje wójt, wy wójta się nie bójta
Ej, wy, wy ludzie, wy, se złym strachem głów nie trujta i choć zabija wójt, wy wójta się nie bójta!
Ej, wy, wy, ludzie, wy, raz się w kupę wziąć spróbujta, niech wójt nie gnębi was, wy same zapanujta tu!

– Jednym z moich ulubionych utworów Wojtka jest "Moje ulubione drzewo". Tam jest genialna aluzja do próby zawłaszczanie przez jakąkolwiek opcję polityczną: "Jak ją za mocno przygiąć w lewo - To w prawo się odgina/ A jak za mocno przygiąć ją w prawo - To w lewo bije z wprawą/ A stara sosna szumi radosna: Brawo, brawo!" Uważam, że kto by nie próbował zawłaszczyć twórczości Wojtka, wykorzystać do politycznych celów, właścicielem jest przede wszystkim ojczyzna – dodaje Magda Umer w rozmowie z naTemat.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

Trwa ładowanie komentarzy...