Rektorzy odpierają zarzuty Gowina. Bronią decyzji o nieużyczeniu sali Ordo Iuris

Rebecca Kiessling to amerykańska działaczka lobbująca na rzecz delegalizacji przerywania ciąży.
Rebecca Kiessling to amerykańska działaczka lobbująca na rzecz delegalizacji przerywania ciąży. YouTube
Najpierw Ordo Iuris, które chciało karać kobiety w Polsce więzieniem za przerywanie ciąży, zaprosiło do Polski amerykańską działaczkę antyaborcyjną. Potem kolejne uniwersytety odmówiły użyczenia sali na jej wystąpienia. Następnie głos zabrał minister Gowin, który nazwał zachowanie uczelni łamaniem zasady "wolności słowa". Teraz rektorzy odpowiedzieli ministrowi: twardo obstają przy swojej decyzji i wskazują na czynnik, o którym zapomniał członek rządu PiS.

Stanowisko rektorów to odpowiedź na komunikat, który zamieścił na stronie minister edukacji Jarosław Gowin, oburzony decyzją uczelni: "Z niepokojem i smutkiem przyjąłem informację, że władze kilku polskich uniwersytetów wydały zakaz zorganizowania w swoich murach wykładu Pani Rebekki Kiessling – amerykańskiej prawniczki i działaczki ruchu pro-life" – napisał komentując decyzję rektorów.



"Konstytucyjna zasada autonomii uczelni służy poszerzaniu wolności badań naukowych oraz wolności słowa. Powinna być gwarancją dla szerokich swobód, a nie narzędziem do ich ograniczania" - napisał Gowin. Rektorzy, ale także internauci, szybko wytknęli ministrowi, który sam mówi, że słyszy "krzyk zamrażanych zarodków", że Kiessling nie prowadzi badań naukowych.
Kiessling wystąpiła m.in na KUL, gdzie mogła propagować swoje tezy o tym, że do przerywania ciąży dążą pedofile (sic!). Użyczenia działaczce sali wykładowej odmówił Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Wrocławski oraz Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rektorzy: prof. Marcin Pałys z UW oraz prof. Wojciech Nowak z UJ, tak odnoszą się do słów ministra Gowina: "Po zapoznaniu się ze , opublikowanym na stronie internetowej Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, przypuszczamy, że Pan Premier nie znał okoliczności oraz motywów wizyty Pani Rebekki Kiessling w Polsce...."

"Nie została ona zaproszona na nasze uczelnie przez organizacje studenckie i nie miała brać udziału w debatach o charakterze akademickim, podczas których doszłoby do wymiany różnorodnych argumentów. Pani Kiessling na swojej stronie internetowej otwarcie informuje, że odwiedza Polskę na zaproszenie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej 'Ordo Iuris'" - podkreślają rektorzy w liście do ministra.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...