Kaczyński widzi w KRS oazę postkomunizmu. Nie uwierzycie, co mówił na ten temat w 1989 roku

Punkt widzenia jak zwykle zależy od miejsca siedzenia.
Punkt widzenia jak zwykle zależy od miejsca siedzenia. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
– KRS powstało w 1989 r., zostało powołane przez ostatni PRL-owski Sejm jako oczywisty instrument utrwalenia postkomunizmu w sądownictwie. Według naszej oceny sądy to jedna z twierdz postkomunizmu w Polsce – powiedział Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie dla Onetu. Szkoda tylko, że sam domagał się stworzenia tej instytucji. To wynika jasno ze stenogramów z Okrągłego Stołu.

Na tę niekonsekwencję zwrócił uwagę historyk Piotr Osęka, który publikuje m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Polityce". Kaczyński w trakcie posiedzenia Podzespołu ds. Reformy Prawa i Sądów 21 lutego 1989 roku przypominał "drugiej stronie", czyli tej rządowej, że opozycja chce funkcjonowania "samorządu". Chodzi oczywiście o samorząd sędziowski, którym ostatecznie została Krajowa Rada Sądownictwa. Teraz dobiera się do niego Zbigniew Ziobro. Ministrowi sprawiedliwości marzy się, aby kandydatów do KRS wybierał nie samorząd, a Sejm.



– Chciałem dodać jeszcze jedną sprawę związaną z kwestią niezawisłości sędziów i sądownictwa (...) Nasze propozycje w tym względzie są zdaje się drugiej stronie znane. Chodzi o to, aby powoływanie było związane z funkcjonowaniem samorządu (sędziowskiego - red.) i to jest jak sądzę sprawa, co do której chcielibyśmy dzisiaj uzyskać możliwie jasne stanowisko drugiej strony – mówił dokładnie Kaczyński.

Jarosław Kaczyński dzisiaj: "KRS powstało w 1989 r., zostało powołane przez ostatni PRL-owski Sejm jako oczywisty...

Opublikowany przez Piotr Osęka na 17 marca 2017
Jego słowa można znaleźć w ogólnodostępnych w sieci stenogramach z Okrągłego Stołu. Ta konkretna wypowiedź jest dostępna tutaj na 54 stronie (według numeracji pliku, a nie tej w zeskanowanym stenogramie).

To w zasadzie bardzo symboliczne. Po 28 latach Jarosław Kaczyński domaga się zmian w organie, którego sensu funkcjonowania nie widziała władza komunistyczna.

Na szczęście prezes PiS miewa dobre pomysły. W tym samym wywiadzie po raz kolejny podkreślił, że w jego ocenie Bartłomiej Misiewicz powinien zniknąć z życia publicznego.

Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...