Przyszły kandydat na kanclerza Niemiec ostro o Polsce. "W Turcji, na Węgrzech i w Polsce maltretuje się dziennikarzy"

Martin Schulz będzie walczył z Angelą Merkel o fotel kanclerza Niemiec.
Martin Schulz będzie walczył z Angelą Merkel o fotel kanclerza Niemiec. Shutterstock.com
Od wczoraj Martin Schulz, jeden z największych europejskich wrogów PiS, oficjalnie jest przewodniczącym niemieckiej SPD. Co oznacza, że – zgodnie z przewidywaniami – to on podczas wrześniowych wyborów zmierzy się z Angelą Merkel o fotel kanclerza Niemiec. Na partyjnym zjeździe ostro wypowiadał się o Polsce.

"To były chyba najmocniejsze słowa pod adresem polskiego rządu, jakie kiedykolwiek padły z ust Schulza" – pisze w Wyborczej Bartosz Wieliński, były wieloletni korespondent gazety w Niemczech. Schulz postawił Polskę na równi z Węgrami i Turcją.

Schulz nazwał już PiS radykalną, narodowo-konserwatywną partią. W grudniu 2015 roku mówił, że sytuacja w Polsce to zamach stanu. Ostro skrytykował też Konrada Szymańskiego, polskiego ministra ds. europejskich, za jego wypowiedź o uchodźcach po atakach terrorystycznych. Mówił wtedy, że Polska chce wyłącznie brać, ale nie dawać. Pisaliśmy wtedy, że swoim krytycznym nastawieniem do Polski połączył nawet PiS i PO, gdyż z obu stron płynęła krytyka pod jego adresem.



Jak jest teraz?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...