"Konstruktywne ubieganie się o fotel szefa opozycji". Rzecznik rządu celnie o wotum nieufności przygotowywanym przez PO

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności przedstawiający Grzegorza Schetynę jako kandydata na następcę Beaty Szydło został przygotowany tylko na użytek rozgrywek między opozycją?
Wniosek o konstruktywne wotum nieufności przedstawiający Grzegorza Schetynę jako kandydata na następcę Beaty Szydło został przygotowany tylko na użytek rozgrywek między opozycją? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
O co tak naprawdę chodzi w skazanym na niepowodzenie wniosku Platformy Obywatelskiej w sprawie konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło? Być możne najcelniej opisał to w poniedziałkowe popołudnie rzecznik rządu Rafał Bochenek. – Określiłbym to wotum nieufności jako konstruktywne ubieganie się o fotel szefa opozycji – stwierdził.

Jak informowaliśmy w naTemat w miniony piątek, to już pewne, że wkrótce Sejm będzie głosował nad konstruktywnym wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. Odpowiedni wniosek w tej sprawie przygotowała Platforma Obywatelska. Przedstawionym w nim kandydatem do zastąpienia szefowej rządu będzie przewodniczący tej partii Grzegorz Schetyna. W poniedziałek tak do tej sprawy odniósł się rzecznik gabinetu premier Beaty Szydło:
Rafał Bochenek
rzeczni rządu

Jeżeli mam to w jakikolwiek sposób komentować, to przede wszystkim określiłbym to wotum nieufności jako konstruktywne ubieganie się o fotel szefa opozycji. Bo to ewidentna rywalizacja pomiędzy politykami PO i Nowoczesnej, kto jest ważniejszy, kto powinien stać na czele polskiej opozycji. To awantura, kłótnia pomiędzy tymi ugrupowaniami, która odbywa się już od wielu miesięcy. Niby chcą razem współpracować, kuluarowo się kłócą, jakaś walka buldogów pod dywanem.

Przypomnijmy, iż bardzo szczerze o swoim wniosku w sprawie konstruktywnego wotum nieufności mówi też sama Platforma. – Grzegorz Schetyna nie będzie premierem za dwa czy trzy tygodnie, ale za dwa i pół roku już tak – stwierdził szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann w piątek. I przyznał, że jego partia "ma świadomość arytmetyki", więc wie, iż zostanie przegłosowana przez PiS.

Celem obecnych działań opozycji ma jednak być przede wszystkim pobudzenie debaty o konieczności zmiany władzy w Polsce. – Ten wniosek jest konsekwencją awantury wywołanej przez Prawo i Sprawiedliwość w Polsce i Europie w związku z reelekcją Donalda Tuska – tłumaczył Neumann.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...