Waszczykowski przesadził, mówiąc o reelekcji Tuska: Nie przegraliśmy 27:1, doszło do fałszerstwa

Witold Waszczykowski w TVN24 mówił zaskakujące słowa o reelekcji Tuska.
Witold Waszczykowski w TVN24 mówił zaskakujące słowa o reelekcji Tuska. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
Minister spraw zagranicznych w programie "Jeden na jeden" TVN24 stwierdził, że reelekcja Donalda Tuska na szefa RE była sfałszowana. Jego zdaniem, głosowanie w ogóle się nie odbyło i dlatego nie można mówić o przegranej polskiego rządu.

Na początku rozmowy minister odniósł się z do sytuacji na Białorusi. Jego komentarz o działaniach Aleksandra Łukaszenki zadziwił prowadzącego. – Ubiegły rok przyniósł wiele rozwiązań pozytywnych między Polską a Białorusią – ocenił Waszczykowski. – Jeżeli oni wycofają się z tych represji, a mamy pewne sygnały, że chcą, to wrócimy do rozmowy i współpracy. Natomiast jeżeli eskalacja nastąpi, to wycofamy się z tej współpracy – skwitował.



Potem Bogdan Rymanowski ze zdumieniem słuchał, co o Donaldzie Tusku ma do powiedzenia Witold Waszczykowski. – Nie przegraliśmy 27:1 (...). Na tym pseudogłosowaniu pokazaliśmy, że mamy do czynienia z innymi standardami – usłyszał. – Doszło do fałszerstwa. Mamy ekspertyzy, które wykazują, że Tusk został wybrany ze złamaniem prawa europejskiego – twierdził gość.

Szef MSZ próbował udowodnić swoje racje przekonująco jeszcze, że skoro zignorowano Jacka Saryusza-Wolskiego, to wybór Tuska jest mało istotny. – Będziemy pokazywać społeczeństwu w jakiej Unii funkcjonujemy – stwierdził.

W opinii Waszczykowskiego, ta Unia stosuje podwójne standardy, przede wszystkim w nierealizowaniu polskich interesów. – Więksi mogą więcej, ale nie znaczy, że mogą wszystko – mówił poddenerwowany. Co to oznacza? Choćby to, że tak jak UE chcemy czystego powietrza, ale "nie możemy wrócić na drzewa".

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...