Na nasz rynek wchodzi po angielsku, ale design rodem z UK rozpoznasz na pierwszy rzut oka

Fot. Harvey Maria
W jakiej piżamie śpi brytyjska królowa? Z jakiego kubka popija popołudniową herbatkę książę Filip? W jakich papuciach Kate Middleton biega po pałacowych korytarzach za raczkującym “royal baby”? Abstrahując od fasonu, modelu czy kroju, jest coś, co wszystkie te akcesoria prawdopodobnie łączy. Brytyjczycy, równie mocno, co swoje specyficzne poczucie humoru, popołudniową herbatkę i spotkania w pubach kochają swoje charakterystyczne wzornictwo. Z kolei designerów, którzy kwiatowe i geometryczne wzory projektują, traktują z namaszczeniem godnym największych gwiazd popu.

Tapeta w delikatne, pastelowe różyczki czy kanapa, której obicie przywodzi na myśl wiosenną rabatkę - analizując sztandarowe elementy stereotypowo brytyjskich wnętrz można zastanawiać się, jak w sztywnych niczym nakrochmalona serwetka wyspiarzach zrodziła się miłość do frywolnych, żywych i romantycznych wzorów. Być może istoty rzeczy należy szukać w dążeniu do utrzymania równowagi pomiędzy pryncypialną fasadą, a odrobiną przytulnego “szaleństwa” w domowym zaciszu?
Niezależnie od przyczyny, Brytyjczycy swoje “kwiatki” uwielbiają i co ważniejsze, skutecznie zarażają tą miłością resztę świata. Do Polski wchodzi właśnie firma Harvey Maria, której trzy kolekcje płytek podłogowych zaprojektowały brytyjskie designerki. I choć ich nazwiska prawdopodobnie jeszcze nie mówią wam wiele, to w UK są markami samymi w sobie.
Cath Kidston, która dla Harvey Maria zaprojektowała kolekcję Spot & Rose Sprig, jest jedną z ikon stylu brytyjskiego. Na winylowych płytkach sygnowanego przez nią projektu znalazły się więc, między innymi, różowe pączki na białym lub miętowym tle - wzór, na którym brytyjska dekoratorka zbudowała swoje imperium. I tak, to słowo jest tu zdecydowanie na miejscu, bo szyld “Cath Kidston” zdobi dzisiaj ponad 200 sklepów w UK, Japonii i Indiach. I co ciekawe, najważniejsze wcale nie jest to, co można w nich kupić, ale raczej właśnie wzory zdobiące talerzyki, poszewki, taborety, portfele, zegarki, torebki, kosmetyczki i wiele innych szeroko pojętych “akcesoriów”.


Dla Harvey Maria projektują również Dee Hardwicke i Neisha Crosland. Pierwsza z nich przyznaje, że bezpośrednią inspiracją dla jej projektów jest sielski brytyjski krajobraz. I choć jej propozycja jest mniej “romantyczna” niż różyczki Kidston, ale “roślinne” nawiązania nadal są bardzo czytelne.
Neisha Crosland jako jedyna wyłamała się z konwencji - ale nie do końca. Na co dzień bowiem również chętnie nawiązuje do natury i wiele wzorów jej tapet czy dywanów właśnie taki roślinny sznyt posiada. Dla Harvey Maria stworzyła jednak płytki o klasycznym, geometrycznym wzorze.
W ofercie Harvey Maria, firmy za sprawą której brytyjski design trafia na nasze podłogi, znajdują się również inne wzory płytek LVT (Luxury Vinyl Tiles) - jednolite, lub przypominające drewno. Z racji tego, że winyl jest materiałem odpornym na wodę i zabrudzenia, angielskimi różyczkami z powodzeniem możemy “obsadzić” posadzkę kuchenną czy łazienkową. Potrzebujecie dodatkowych argumentów, za tym, że brytyjski styl sprawdzi się w polskich wnętrzach? Najlepiej sprawę podsumowuje sam producent, któryza cel stawia sobie “zastąpienie nudy niebywałym kolorem, kiepskiej jakości materiałów tworzywem o niespotykanej dotąd trwałości”.

Artykuł powstał we współpracy z Harvey Maria.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...