Grała w "Smoleńsku", jest nową ulubienicą Jacka Kurskiego. Anna Lucińska idealnie ociepla "dobrą zmianę"

Anna Lucińska - nowa ulubienica Jacka Kurskiego.
Anna Lucińska - nowa ulubienica Jacka Kurskiego. Fot. Screen z dziendobrypolsko.tvp.pl
Wiosenna ramówka TVP, Jacek Kurski przedstawia świeże twarze telewizji. Najładniejszą, zdaniem internautów, jest Anna Lucińska. 30-letnia warszawianka od 28 lutego prowadzi program "Dzień dobry Polsko". Nie robi tego sama, ale jako jedyna budzi cieplejsze uczucia widowni. Ochrzczona aniołkiem prezesa robi karierę na Woronicza, skąd raz po raz znikają inni.

Brunetka z telewizji
Zanim Lucińska zyskała status ulubienicy prezesa, grała w spotach reklamowych czołowych marek. Prezentowała najlepsze cechy gum do żucia, wody mineralnej czy szamponu. I rzeczywiście, patrząc na nią, szybko dochodzi się do wniosku, że wygląda znajomo. – Bardzo lubię tę pracę, ponieważ w krótkim czasie mogę wcielać się w różne postaci. Mamę, siostrę, panią z banku itp. Prywatnie bardzo interesuję się zagadnieniem marketingu i psychologii w reklamie, więc tym bardziej sprawia mi to radość – mówiła portalowi Wiadomości24.pl.
Z oficjalnej strony Lucińskiej dowiadujemy się, że "jest absolwentką prestiżowych uczelni i kursów jak: Larry Moss Acting Studio w Santa Monica, Brian Reise Acting Studio czy Ivana Chubbuck Acting Studio w Hollywood". Aktorska pasja zaprowadziła ją na plany polskich reklam, ale i seriali. Niektórzy mogą pamiętać, że wystąpiła w "CSI Kryminalnych zagadkach Las Vegas" – grała tam "cowboy girl". Parę lat temu Lucińska związała się z "Na dobre i na złe", dołączyła też do obsady serialu "Malanowski i partnerzy". Po zakończeniu jego emisji, zaproponowano jej stałą rolę w "Pielęgniarkach".



Miła dziewczyna
Media plotkarskie pisząc o prezenterce TVP zaczynają od stwierdzenia: oto ulubienica Jacka Kurskiego. Zwracają też uwagę na jej urodę, słabość do robienia selfie i rolę stewardessy w "Smoleńsku". – Myślę, że jest to film kontrowersyjny, natomiast nie chcę się zbytnio wypowiadać, czy może wpłynąć na pogląd ludzi na wydarzenia z 2010 roku. Myślę, że każdy powinien pójść do kina, obejrzeć i sam zdecydować – stwierdziła krótko po premierze obrazu, na której promiennie się uśmiechała i została za to skrytykowana.
"Smoleńsk" zszedł z ekranów kin, ale Lucińskiej uśmiech nie znika z twarzy, kiedy prowadzi "Dzień dobry Polsko". Sprawia tam wrażenie miłej dziewczyny, choć takiej, która nie wyjdzie przed szereg, ale też nie irytuje jak Katarzyna Burzyńska albo Anna Popek. Widzowie w jej wypadku darowali sobie wylewanie pomyj, piszą za to np. tak: "Jesteś bardzo urocza", "Piękna i inteligentna. Niesamowite połączenie" albo tak: "Niezła niunia" czy "Prezes Kurski wie, jak umilić Polakom dzień!" (komentarz okraszony zdjęciem Lucińskiej w kostiumie kąpielowym).
Jedną nogą tu, drugą tam
Lucińska jest w zupełnie innej sytuacji niż wspomniana wcześniej Popek – reprezentuje "dobrą zmianę" tak, jakby wcale tego nie robiła. Unika tematu, a raczej po prostu nikt jej nie zadał pytania, co sądzi o zmianach w mediach publicznych. 30-latka to telewizyjna "świeżynka", która woli rzeczywiście uśmiechnąć się do fanów, niż powiedzieć im, na kogo głosowała w wyborach.

"Always just be yourself" (Zawsze bądź sobą) – to jej instagramowa dewiza. 10 tysiącom obserwujących przedstawia się jako aktorka, prezenterka i podróżniczka. Jako modelka odwiedziła pół świata, dziś "w każdej wolnej chwili stara się gdzieś wyjechać". Podróże dokumentuje w mediach społecznościowych.
"Jest uparta, skoncentrowana na wytyczonym celu, a przy tym niezależna i wrażliwa. Na jej urok 'dziewczyny z sąsiedztwa' składają się otwartość, optymizm i empatia (...)" – przekonują PR-owcy Lucińskiej. Dopełnieniem idealnego obrazka jest fakt, że prezenterka i aktorka kocha dobrą kuchnię (szczególnie fusion i włoską), ma psa, pracuje też "nad praktycznym rozwojem osobistym". Czy można się więc dziwić Jackowi Kurskiemu?

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...