Giertych: Jeżeli działania Rosjan były umyślne, to brak podstaw do wypłacenia rodzinom odszkodowań. Miliony do zwrotu

Roman Giertych alarmuje, iż najnowsze działania prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej mogą stać się podstawą do zakwestionowania zasadności wypłat odszkodowań i polis, które po 10 kwietnia 2010 roku otrzymały rodziny ofiar.
Roman Giertych alarmuje, iż najnowsze działania prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej mogą stać się podstawą do zakwestionowania zasadności wypłat odszkodowań i polis, które po 10 kwietnia 2010 roku otrzymały rodziny ofiar. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Wiele rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej wciąż żyje nadzieją, iż uda im się wziąć na kimś rewanż za śmierć bliskich i wspierają poszukiwania osób rzekomo winnych umyślnego doprowadzenia do tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Informacje o zarzutach postawionych właśnie przez prokuraturę trzem Rosjanom powinny więc ich cieszyć. Jak jednak wskazuje Roman Giertych, uznanie, iż do katastrofy doszło umyślnie, może być podstawą do sprowadzenia na rodziny smoleńskie sporych problemów. O charakterze finansowym.

Po wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej nie zostały przez państwo pozostawione bez wsparcia po utracie bliskich, często głównych żywicieli w swoich gospodarstwach domowych. Wdowcom i sierotom po ofiarach wypłacano wielotysięczne rekompensaty ze środków Skarbu Państwa. Rodziny ofiar, które miały wykupione polisy na życie niebagatelne kwoty otrzymały także od towarzystw ubezpieczeniowych. Wszystkie te wypłaty nastąpiły w związku z tym, iż uznano, że pasażerowie rządowego Tu-154M zginęli w tragicznym wypadku.



Teraz prokuratura dąży jednak do zmiany oceny tamtych wydarzeń. Jak informowaliśmy w naTemat, na poniedziałkowej konferencji Prokuratury Krajowej poinformowano o przedstawieniu zarzutów umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym dwóm rosyjskim kontrolerom lotów i trzeciej osobie, która 10 kwietnia 2010 roku znajdowała się w wieży lotów w Smoleńsku. W ocenie byłego wicepremiera, a obecnie wziętego prawnika Romana Giertycha, przyjęcie takiej klasyfikacji wydarzeń pod mogłoby doprowadzić do uznania, iż wszystkie rekompensaty zostały wypłacone bezpodstawnie.
Takie wątpliwości nie interesują jednak prokuratorów, którym zlecono ujawnienie nowej wersji tragicznych wydarzeń pod Smoleńskiem. – Udało się sformułować nowe zarzuty – poinformował w poniedziałkowe przedpołudnie wyraźnie rozemocjonowany zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek. Jak dodał, strona polska złożyła już w Rosji wniosek o pomoc prawną ze strony tamtejszych śledczych i liczy na umożliwienie przesłuchań podejrzanych z udziałem prokuratorów z Polski. Decyzję o postawieniu zarzutów Rosjanom podjęto na podstawie analizy rejestratorów. Nie ujawniono jednak, jakie słowa miałyby wskazywać na to, że kontrolerzy lotów celowo chcieli doprowadzić do katastrofy.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...