3 mln zł na wirtualny kalendarzyk małżeński. "Ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną"

3 mln zł na wirtualny kalendarzyk małżeński. "Ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną"
3 mln zł na wirtualny kalendarzyk małżeński. "Ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną" Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Konstanty Radziwiłł, przeciwnik leczenia niepłodności metodą in vitro, przywraca do łask poczciwy kalendarzyk małżeński. To przywracanie do łask nieco kosztuje – konkretnie 3 mln zł. Tyle minister zdrowia zamierza przeznaczyć na promowanie płodności. "Ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną" – skomentował poprzednik Radziwiłła w tym resorcie, Bartosz Arłukowicz.

Jak pisze "Super Express", na początku wakacji ma wystartować specjalna kampania edukacyjna, skierowana do osób w wieku od 18 do 45 lat, poświęcona płodności. Jednym z jej elementów ma być utworzenie strony internetowej, na której znajdzie się e-kalendarzyk opisujący poszczególne dni cyklu. Dzięki tej stronie pary będą mogły sprawdzić, kiedy wypadają dni płodne.

Rodzicielstwo jest niezwykle istotnym elementem roli społecznej, czynnikiem rozwoju oraz sposobem samorealizacji. Jest jednym z podstawowych czynników osiągnięcia szczęścia i sukcesu życiowego. Pary dotknięte niepłodnością znacznie częściej mają zaburzone relacje społeczne, w porównaniu do pełnych rodzin zwiększa się u nich ryzyko rozwodu, rozpadu związku, są bardziej narażone na depresję oraz inne zaburzenia psychiczne, co przekłada się również na relacje w życiu zawodowym. Jest to poważny problem nie tylko poszczególnych par, ale także ogólnospołeczny i demograficzny.

politykazdrowotna.com
Plany ministra Radziwiłła ostro skomentował były szef resortu zdrowia, Bartosz Arłukowicz. – Jedną z pierwszych decyzji ministra Radziwiłła była likwidacja rządowego programu refundacji in vitro. W zamian proponuje Polkom wirtualny kalendarzyk małżeński. Jest to kolejna sytuacja, w której ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną – stwierdził polityk PO.



Konstanty Radziwiłł przyznaje, że w przeszłości chciał być księdzem. I to widać wyraźnie po jego decyzjach dotyczących leczenia niepłodności.

źródło: politykazdrowotna.com; "Super Express"

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...