"Deforma edukacji". W Gdańsku rodzice wznawiają protesty i zapowiadają, że 10 kwietnia nie poślą dzieci do szkoły

Szkolne ławki znowu mogą być puste.
Szkolne ławki znowu mogą być puste. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Zanosi się na kolejną falę protestów przeciwko reformie edukacji minister Anny Zalewskiej. – Nasze dzieci nie zasługują na odstawienie na bocznicę – skandowali pod dworcem Gdańsk Wrzeszcz. Zapowiedzieli, że 10 kwietnia ich dzieci zostaną w domu.

Protestujący rodzice rozpoczęli pikietę przed dworcem PKP w Gdańsku Wrzeszczu przynosząc transparenty z hasłem "Reforma edukacji to pociąg widmo".
Na innych transparentach widać było także podobizny polityków PiS obok napisów "Znam się na laniu wody, seksie i kapuście" czy "Wiem wszystko, ale się pod tym nie podpiszę".



Protest przybrał wyraźną formę politycznego happeningu. Przy dźwiękach bębnów, rodzice skandowali: "Pociąg do sukcesu odjeżdża z toru pierwszego przy peronie pierwszym. W imieniu ministerstwa prosimy, by polscy uczniowie przesiedli się do pociągu porażka".

Pikieta była również zapowiedzią kolejnej akcji protestacyjnej, która odbędzie się 10 kwietnia. Tego dnia rodzice nie poślą swoich dzieci do szkoły, a ci rodzice, którzy nie mogą tego dnia zaopiekować się swoimi pociechami, mogą posłać je do szkoły, ale w stroju galowym i w ten sposób wyrazić swój sprzeciw wobec reformy minister Zalewskiej.

źródło: Gazeta Wyborcza

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...