Jak posłowie PO przyjmują kary marszałka? Z dumą! "Za darmo będę pracował. Nie przestraszy pan nas"

Poseł PO Sławomir Nitras podczas wczorajszej awantury w Sejmie
Poseł PO Sławomir Nitras podczas wczorajszej awantury w Sejmie Fot. Screen z YouTube Masakracja
Poseł PiS Piotr Kaleta nazwał w Sejmie Sławomira Nitrasa z PO "kozakiem". Ten nie pozostał mu dłużny: "Jestem Polakiem, a nie kozakiem". Dodał, co chyba najbardziej zabolało polityka PiS, że nie zna jego nazwiska. Ale na tym sejmowa szopka się nie skończyła. Kaleta posunął się dalej. Tę burzliwą dyskusję przerwał wreszcie wyraźnie zniesmaczony marszałek Marek Kuchciński.

Do wymiany złośliwości między posłem PO Sławomirem Nitrasem a reprezentującym PiS Piotrem Kaletą doszło podczas środowego posiedzenia Sejmu. Sławomir Nitras odniósł się do kary, jaką nałożono również na niego za grudniowy protest PO i Nowoczesnej w Sejmie. "My, posłowie Platformy z dumą odbieramy pana kary. W moim przypadku to jest półtorej pensji" – zwrócił się poseł PO do marszałka Kuchcińskiego. Za to nagrodzono go brawami i okrzykami. "Panie Marszałku, za darmo będę pracował, za darmo będę pracował. Nie przestraszy pan nas. Przyjmuję tę karę i czekam na następną, jeśli pan ją wymierzy" – wykrzyczał, mocno poruszony.
Po nim sejmową mównicę zajął Piotr Kaleta z PiS. "Proszę o przerwę, aby pan poseł Nitras mógł napisać oświadczenie, jeśli jest taki kozak, że rezygnuje do końca kadencji z uposażenia i przekazuje je na cele społeczne" – zaproponował.
Ale Nitras nie wytrzymał. Poprosił o sprostowanie i ponownie zabrał głos. "Pan poseł ma niewątpliwą przewagę nade mną, bo wie, jak się nazywam"– zaczął złośliwie. Zgromadzeni w Sejmie zareagowali śmiechem i gromkimi brawami. "Chciałbym pana poinformować, że jestem Polakiem, a nie kozakiem. Polaków tutaj reprezentuję. I dla tych Polaków domagam się szacunku od państwa, bo to jest Sejm. I pan powinien reprezentować odpowiedni poziom" – wykrzyczał do Kalety. Ten błyskawicznie zajął jego miejsce. "Nazywam się Kaleta, Piotr Kaleta" – oznajmił wszystkim.
Piotr Kaleta
poseł Prawa i Sprawiedliwości

Zapamiętałem pana nazwisko, jak tylko zacząłem pracę w Sejmie. Dlaczego? Bo przypominam sobie taką sytuację. Był taki mężczyzna o podobnym nazwisku, o identycznym nazwisku jak pańskie i on w czasie jednego ze spotkań towarzyskich obraził moją żonę. Dostał za to po prostu po pysku i tak skojarzyłem, że to mógł być ktoś z pana rodziny, ale to był wysoki i przystojny mężczyzna.

Natychmiast przerwał mu wyraźnie zniesmaczony marszałek Marek Kuchciński."Kończmy tę dyskusję, to nie jest sprostowanie" – uciął marszałek Sejmu.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...