Będzie i Yamagata, i Victoria. Lekarze zapowiadają lepszą ochronę przed grypą. Trzeba się tylko zaszczepić

Szczepionka przeciw grypie ma być skuteczniejsza.
Szczepionka przeciw grypie ma być skuteczniejsza. Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta
Sezon grypowy już za nami, ale to nie oznacza, że o grypie można zapomnieć. To choroba sezonowa, kiedy u nas kończy się sezon, to prawdopodobnie rozpoczyna się gdzieś na półkuli południowej, natomiast są miejsca gdzie trwa cały rok. Grypa w odróżnieniu od przeziębień, czy zakażeń wirusami grypopodobnymi, to ciężka choroba, której powikłania mogą doprowadzić nawet do śmierci, dlatego warto się szczepić. To szczepienie ma być skuteczniejsze. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy podczas konferencji "Flu Meeting 2017" ogłosili nowe standardy w szczepieniach przeciwko grypie.

Krytycy szczepień przeciwko grypie często mówią, że szczepionka jest małoskuteczna – "zachorowałem mimo że byłem szczepiony". Czasami owszem szczepionka nie zadziała jak należy, a czasami zachorowanie np. na infekcję grypopodobną mylone jest z grypą. Teraz jednak szczepienia mają być skuteczniejsze, bo szczepionka ma być uzupełniona o dodatkowy szczep wirusa grypy.



Różne typy wirusa
Grypa to ostra choroba zakaźna przenoszona głównie drogą kropelkową i kontaktową. Każdego roku na świecie wirusem grypy zakaża się 5-10 proc. populacji osób dorosłych i 20-30 proc. dzieci. Epidemie grypy powodują 250 - 500 tys. zgonów w skali globalnej oraz średnio 38,5 tys. zgonów w Europie.

Grypa wywoływana jest przez trzy typy wirusa grypy: A, B i C. Wirusy typu A (głównie A/H1N1 i A/H3N2) w wyniku skoku antygenowego mogą być przyczynami pandemii. Natomiast wirusy typu B (dwie linie Yamagata i Victoria), co 2-4 lata są przyczyną epidemii.

Europejskie dane z nadzoru wirusologicznego w latach 2003 – 2016 wskazują, że wirus B jest przyczyną średnio 23 proc. wszystkich potwierdzonych przypadków grypy.

W Polsce liczba potwierdzonych laboratoryjnie zachorowań na grypę w sezonie 20015/20016 wynosiła 668, z czego 50,9 proc. wywołanych było wirusem typu B. Dane te pokazują tylko "wierzchołek góry lodowej" , bo wiele przypadków zachorowań na grypę nie jest diagnozowanych lub pacjenci z łagodniejszą postacią zakażenia nie zgłaszają się do lekarza.

Linie wirusa B krążą wspólnie podczas każdego sezonu grypowego w Europie od 2001 r. Jednak obserwowane jest dominowanie jednej z linii. Twórcom szczepionek trudno jest do końca przewidzieć, która linia wirusa B będzie dominująca.

Cztery szczepy
Przypomnijmy, że szczepionka przeciwko grypie tworzona jest na dany sezon. Naukowcy muszą przewidzieć jakie odmiany wirusa będą krążyć i jakie należy zawrzeć w szczepionce.

Dotychczas szczepionka zawierała dwa szczepy wirusa A (A/H1N1 i A/H3N2) oraz wybrany szczep wirusa B, czyli chroniła przeciwko trzem odmianom wirusa grypy (szczepionka trzywalentna). Od następnego sezonu pojawi się u nas szczepionka zawierająca dwa szczepy wirusa A oraz dwa szczepy wirusa B - Yamagata i Victoria (szczepionka czterowalentna). Specjaliści zalecają, żeby szczepić się tą nową szczepionką czterowalentną. Taka szczepionka jest już stosowana m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii i Kanadzie.

Personel medyczny też ma braki
Eksperci zwracają uwagę, że w tym sezonie liczba zachorowań na grypę i choroby grypopodobne zwiększyła się aż o 25 proc., dlatego że ciągle wielu Polaków nie szczepi się przeciwko grypie.

Niestety braki w szczepieniu przeciwko grypie ma też personel medyczny, a trzeba pamiętać że jest to sytuacja niebezpieczna dla chorych, którymi się zajmują. Wystarczy sobie wyobrazić, że nasze dziecko z jakiegoś powodu trafia do szpitala i osłabione zaraża się jeszcze grypą od personelu medycznego. O tragedię nie trudno.
Prof. Ernest Kuchar
Klinika Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Problem ze szczepieniami przeciwko grypie jest też wśród personelu medycznego. Być może jest jakiś błąd w kształceniu medycznym. Przyszli lekarze uczą się, że chorego trzeba leczyć, a jak nie jest chory, to poczekać aż zachoruje, a gdzie jest profilaktyka?

Z badań wynika, że w obecnym sezonie grypowym zaszczepił się przeciwko grypie co trzeci lekarz i co piąta pielęgniarka. Najczęściej szczepili się pracownicy ochrony zdrowia w województwie opolskim - ponad 50 proc., najrzadziej w podlaskim (mniej niż 5 proc.). Częściej szczepili się mężczyźni.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...