Scofield zginął... ale żyje i znów jest 'skazany na śmierć'. Czy warto oglądać nowy "Prison Break"?

"Prison Break" wraca.
"Prison Break" wraca. Fot. mat. promoc. Fox
Zakończony w 2009 roku serial miał wierne grono fanów. I po pierwszym odcinku 5. serii wiadomo, że Michael Scofield i spółka wrócili właśnie dla nich. Fabularne rozwiązania momentami bowiem wołają o pomstę do nieba, ale - o dziwo - da się je przełknąć. Sentyment robi swoje.

Lincoln Burrows trafia za kratki - popełnił zbrodnię i wkrótce umrze. Do wykonania wyroku postaje kilka tygodni, gdy w więzieniu pojawia się jego młodszy brat Michael Scofield. Ceniony architekt i obywatel napadł na bank. Do celi trafia cały wytatuowany, wkrótce okaże się, że tatuaże kryją plan strzeżonej placówki, a Michael jest tam tylko po to, by wydostać brata.

Za tą historią stoi Paul Scheuring, którego przez jakiś czas stacja Fox odprawiała z kwitkiem. Zmianę zdania wymusiła popularność seriali konkurencji. Produkcję rozpoczęto w 2004 r. Odcinek pilotażowy powstał rok po napisaniu scenariusza, emisja serialu ruszyła 29 sierpnia 2005 o godz. 21:00 ET (30 sierpnia o godz. 3.00 czasu polskiego). Ostatnie dwa odcinki pokazano 15 maja 2009 r. W Polsce z "Prison Break" żegnaliśmy się na raty. Stacja Polsat zrobiła z 4 sezonu dwa, pierwszy skończył się pod koniec listopada 2009, drugi - pięć miesięcy później, w marcu 2010 r.
Widzowie przecierali oczy ze zdumienia, gdy prawie rok temu zaprezentowano im trailer kolejnej serii. Wynikało z niego, że martwy Scofield jest całkiem żywy. Jakim cudem? To pytanie do scenarzysty. 4 kwietnia zaczął na nie odpowiadać. Pierwszy epizod nosi tytuł "Ogygia" i rozpoczyna się ulicznym pościgiem za Lincolnem Barrowsem. W tym samym czasie Theodore Bagwell, bardziej znany jako T-Bag, opuszcza mury Fox River. Z laptopem pod jedyną ręką jaką (jeszcze) ma i tajemniczą kopertą. – To niemożliwe! – rzuca widząc jej zawartość.
Przestępca wie już, że Scofield żyje. Wkrótce dowiedzą się jego starszy brat i żona. 7 lat odmienia Sarę, która zamiast biegać z pistoletem w dłoni, pieli ogródek w modnym kapeluszu. Inaczej od Burrowsa próbuje normalnie funkcjonować - wychowuje syna, dzieląc codzienność z nowym, poukładanym mężem. Nie chce wierzyć w zmartwychwstanie zmarłego i to nawet, gdy Linc prawie ginie w wypadku, a do jej domu wpada zabójczyni.
Burrows musi radzić sobie bez niej - z dowodem od T-Baga odwiedza starego druha C-Note'a. Ten jest dzisiaj ortodoksyjnym muzułmaninem i może dlatego zdoła pomóc. Michael przebywa w więzieniu w ogarniętym wojną domową Jemenie. Aby przeżyć tam choć jeden dzień, trzeba mieć kontakty. C-Note je ma, ale boi się podróży. Burrows nie ma zamiaru czekać na jego decyzję, na lotnisku przybywa sam. Odlatuje z towarzyszem.
Cel wyprawy Ogygia to miejsce zarezerwowane dla terrorystów i politycznych więźniów. Wokół trwa wojna, każdy, kto ma choć trochę szczęścia, opuszcza Jemen. Burrows na własną prośbę przekracza jego granicę. Jest zdeterminowany do tego stopnia, że oddaje najcenniejszą rzecz, jaką posiada. Chce zobaczyć Michaela, ostatecznie ogląda kogoś, kto nie nazywa się Scofield i "siedzi" za współpracę z ISIS

Trzeba przyznać, że Paul Scheuring stanął przed trudnym, wręcz karkołomnym zadaniem. Kiedy kończył 4. serię, był przekonany, że pogrzebał swojego bohatera naprawdę. Minęły lata, a tu ni z tego ni z owego pojawia się pomysł, by to odkręcić. W sens takiego zabiegu nie wierzyła Sarah Wayne Callies, czyli pani Tancredi-Scofield. Coś ją jednak przekonało do powrotu i raczej nie były to tylko pieniądze. Od początku na "tak" byli serialowi bracia, Wentworth Miller i Dominic Purcell, aktorzy i producenci reaktywacji. Wierzą, że mają coś do powiedzenia widzom.
Wiara w ciekawy projekt to jedno, drugie to odbiór. Amerykańscy krytycy nie pieją z zachwytu, ale też niewielu wylało na produkcję wiadra pomyj. Zarzuty dotyczą głównie braku wyobraźni twórców. Część scen jest tak mało realna, że brwi mimowolnie unoszą się w zdziwieniu. Szczególnie dziwi stereotypizacja mieszkańców Bliskiego Wschodu. Problemem są też luki scenariuszowe, chwilami nasuwa się pytanie: "Czemu nikt nie zajrzał do trumny?".

Gdy odsuwa się jednak to, co w produkcji Fox złe, można odczuć przyjemność z jej oglądania. Powrót ulubionych bohaterów rekompensuje wpadki i ze względu na nich można przejść 9-odcinkowy sezon. Amerykanie już są po premierze, która w Polsce odbędzie się za 4 dni w Canal+. Niecierpliwi mogą odpalać zagraniczne, i płatne, serwisy streamingowe.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...