Schetyna: Jestem zwolennikiem współpracy. Potencjał, który ma Nowoczesna, jest atutem i trzeba z tego korzystać

Szef PO Grzegorz Schetyna przekonuje, że chce współpracować z innymi formacjami opozycyjnymi. Nowoczesna zdaje się tę ofertę odrzucać, pomimo swoich coraz większych problemów.
Szef PO Grzegorz Schetyna przekonuje, że chce współpracować z innymi formacjami opozycyjnymi. Nowoczesna zdaje się tę ofertę odrzucać, pomimo swoich coraz większych problemów. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
– Jestem zwolennikiem współpracy partii opozycyjnych. Potencjał, który ma Nowoczesna – ta świeżość, którą wprowadziła do Sejmu – jest atutem i trzeba z tego korzystać – mówił Grzegorz Schetyna na antenie RMF FM. – Taką mam robotę. Jestem szefem Platformy Obywatelskiej i buduję scenariusz skutecznego "anty-PiS". Chcę wygrać z Prawem i Sprawiedliwością wybory – dodał. Co ciekawe, ofertę PO w tej sprawie zdają się jednak odrzucać szefowie coraz silniej podupadającej Nowoczesnej.

– Potrzebna wspólna lista, potrzebne wspólne działanie, szczególnie w kontekście wyborów samorządowych. Jeżeli są jakieś kłopoty, to szkoda tracić tego potencjału – tłumaczył lider opozycji w rozmowie z Robertem Mazurkiem. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej podkreślił, iż słuszność takiej polityki otwartości na współpracę z innymi partiami potwierdzają ostatnie znakomite dla jego partii sondaże.



– Prowadzę partię w taki sposób, otwieram się na współpracę z innymi partiami, przekonuję do wspólnego programu i wspólnej aktywności. Mam nadzieję, że to przekonujące na tyle, na ile pokazują to ostatnie sondaże. Uważam, że kierunek jest dobry. Będę wszystkich zapraszał do takich projektów – stwierdził Grzegorz Schetyna.

W świetle badań, z których wynika, iż Platforma Obywatelska dogania już Prawo i Sprawiedliwość, a Nowoczesna coraz szybciej zbliża się do 5-proc. progu wyborczego, taką współpracą zainteresowana powinna być chyba szczególnie ekipa Ryszarda Petru. Tymczasem w środowy poranek na antenie TVN24 wiceprzewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer nie stroniła od ataków na PO.

Najpopularniejszej partii opozycyjnej zarzuciła ona m.in. "ściganie się na populizmy z PiS". Tuż po pojawieniu się informacji o postępującym rozpadzie partii Lubnauer próbowała przekonywać, że w Nowoczesnej nie dzieje się nic złego. – Mamy lepsze wyniki niż wtedy, kiedy wchodziliśmy do parlamentu – mówiła posłanka.

Przypomnijmy więc, że w wyborach parlamentarnych w 2015 roku Nowoczesna uzyskała głosy 7,6 proc. wyborców. Tymczasem średnie poparcie dla tej formacji w ostatnich sondażach jest wyższe zaledwie o jeden punkt i wynosi ok. 8,6 proc. To oznacza, iż jest ono co najmniej o 15 pp. niższe od tego, którym cieszy się obecnie Platforma Obywatelska. A według najnowszych danych Centrum Badania Opinii Społecznej, różnica ta jest jeszcze bardziej znacząca i wynosi aż 21 pp.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...