Znamy już skład komisji ds. Misiewicza. Szykujcie się na wielki powrót dociekliwego Marka Suskiego

Marek Suski ma w imieniu PiS zbadać karierę Bartłomieja Misiewicza.
Marek Suski ma w imieniu PiS zbadać karierę Bartłomieja Misiewicza. fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Miarka się przebrała. Po doniesieniach o kolejnej intratnej posadzie dla Bartłomieja Misiewicza przewodniczący Jarosław Kaczyński tupnął nogą. Oszałamiającą karierą protegowanego ministra Macierewicza, byłego rzecznika MON, ma się zająć specjalna komisja. Już wiadomo, w czyich rękach spocznie los Misiewicza.

Wydawało się, że zabawniej być nie może. Perypetie zawodowe Bartłomieja Misiewicza (wciąż w PiS, choć zawieszony), zaufanego asystenta ministra Antoniego Macierewicza, od miesięcy śledziła cała Polska. Swoją dezaprobatę ws. niejasnej ścieżki kariery byłego pomocnika farmaceuty wyrazili prezydent i premier RP, a nawet poseł Kaczyński. Ten ostatni podjął decyzję o definitywnym zakończeniu niekończącej się opowieści o kolejnych ciepłych posadkach dla pracownika ministra obrony.



Misiewiczem zajmie się specjalna komisja PiS. Według informacji Faktu, jeszcze przed świętami ma ona podjąć decyzję o wykluczeniu Misiewicza z partii i pozbawieniu go pracy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Znany jest już także skład komisji, przed którą ma oczywiście pojawić się sam bohater całego zamieszania.

Misiewiczem zajmie się m.in. marszałek Joachim Brudziński, który jeszcze wczoraj przekonywał, że nie jest zwolennikiem wyrzucania go, bo wszystko wskazuje na to, że Misiewicz to zdolny człowiek, który zapisze się w historii europejskiego PR. Poza Brudzińskim w skład komisji wejdzie Mariusz Kamiński i... Marek Suski, który za swój spektakularny występ podczas posiedzenia komisji sejmowej, został nagrodzony Srebrnymi Ustami. Dziennikarka "Faktu", Agnieszka Burzyńska, sugeruje, że taki skład partyjnej komisji będzie nieprzychylnie nastawiony do protegowanego Antoniego Macierewicza.
Przypomnijmy: Suski dociekliwie próbował ustalić, jak ma na nazwisko caryca Katarzyna. Czy i tym razem poseł Suski dostarczy widzom tyle radości? Wszystko zależy od tego, czy posiedzenie komisji partyjnej będzie publiczne, a w to niestety można wątpić.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...