Myślisz, że reforma Ziobry cię nie dotyczy? Adam Bodnar: Każdy z nas może być na miejscu kierowcy Seicento

Przygotowana przez PiS nowelizacja ustawy o sądach powszechnych da jeszcze więcej władzy ministrowi sprawiedliwości.
Przygotowana przez PiS nowelizacja ustawy o sądach powszechnych da jeszcze więcej władzy ministrowi sprawiedliwości. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Sprawa Misiewicza może być zasłona dymną dla kolejnej reformy, wzmacniającej pozycję Zbigniewa Ziobry w państwie. Do Sejmu właśnie trafił projekt nowelizacji ustawy o sądach powszechnych. PiS chce, by minister sprawiedliwości miał niepodzielną władzę nad prezesami sądu okręgowego i sądu administracyjnego.

Najważniejszym punktem nowelizacji, którą posłowie PiS zaproponowali w środę, jest zmiana dotycząca powoływania prezesów sądów niższego szczebla. Zbigniew Ziobro ma już uprawnienia do wyboru prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych, ale musi w tej sprawie zasięgnąć choćby opinii Krajowej Rady Sądownictwa i jest ona dla niego wiążąca. Po zmianach nie będzie musiał pytać KRS o zdanie, wystarczy jego arbitralna decyzja.
Jakie jest wytłumaczenie dla takiego rozszerzenia władzy jednego człowieka nad polskim systemem sądownictwa? W uzasadnieniu czytamy, że chodzi o "wzmocnienie nadzoru sprawowanego przez ministra sprawiedliwości".

Minister sprawiedliwości będzie miał również dużą swobodę jeśli chodzi o odwoływanie sędziów, na przykład w przypadku, gdy stwierdzi "szczególnie niską efektywność w zakresie nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy". KRS może wydać opinię negatywną tej decyzji, ale ta nie będzie dla ministra wiążąca.
Jak sprawa dotyka zwykłego obywatela, obrazowo wskazuje choćby Adam Bodnar - "Każdy z nas może być kierowcą Seicento" - pisze na Twitterze, odnosząc się do głośnej sprawy wypadku z udziałem limuzyny Beaty Szydło. Jaką gwarancję będą mieli obywatele, że sprawa, której drugą stroną jest urzędnik państwowy, jest rozpatrywana należycie i bezstronnie, skoro inny urzędnik będzie kontrolował działania prezesów sądów?

Źródło: sejm.gov.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...