Najbardziej nieprzewidywalny prezydent w historii USA? Trump znowu zmienia zdanie w kwestii NATO i Putina

Donald Trump spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.
Donald Trump spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Fot. actionsports / 123RF Zdjęcie Seryjne
Do niedawna największym sojusznikiem Donalda Trumpa był Władimir Putin, a NATO nie można było ufać. Tymczasem podczas wczorajszej konferencji prasowej amerykański prezydent dał do zrozumienia, że jest dokładnie odwrotnie. – W ogóle nie możemy się dogadać z Rosją –powiedział.

Okazuje się, że hasła, którymi lubił szokować podczas kampanii wyborczej, zweryfikowały polityczne realia prezydentury. Latem ubiegłego roku Donald Trump bez zmrużenia okiem kwestionował podstawową zasadę Sojuszu Północnoatlantyckiego, wedle której atak na jedno z państw członkowskich jest traktowany jak atak na wszystkie kraje członkowskie. Trump mówił wówczas, że w razie ewentualnego ataku najpierw by się zastanowił, czy dane państwo też wypełnia zobowiązania wobec USA, a dopiero potem udzielił pomocy.



Już po wyborach Trump podtrzymywał swoją negatywną opinię na temat NATO. W wywiadach udzielonych niemieckiemu "Bildowi” mówił, że „NATO jest przestarzałe po pierwsze dlatego, że zostało wymyślone wiele, wiele lat temu. Po drugie, jego członkowie nie płacą tyle, ile powinni” – argumentował.

Podczas wczorajszej wspólnej konferencji z sekretarzem generalnym Sojuszu Jensem Stoltenbergiem prezydent Stanów Zjednoczonych nagle zmienił zdanie. Powiedział, że "już nie uważa NATO za przestarzałe”, a do zmiany zdania miało go skłonił zwiększenie jego roli w walce z terroryzmem”.
Amerykański prezydent ma obecnie również zupełnie inne zdanie na temat Władimira Putina. – W ogóle nie możemy dogadać się z Rosją – powiedział podczas konferencji prasowej. Stwierdził też, że stosunki Waszyngtonu z Moskwą osiągnęły obecnie „najniższy punkt w historii”. Swoje relacje z Putinem przeciwstawił jego zdaniem doskonałym relacjom z przywódcą Chin, prezydentem Xi Jinpingiem.

Ochłodzenie w stosunkach między Rosją i USA widoczne jest już od jakiegoś czasu. Putin, który dopiero co zadowolenie z nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, mówił niedawno telewizji MIR, że po wyborach poziom zaufania między Rosją i USA "raczej się pogorszył". Punktem zapalnym między mocarstwami są między innymi wzmożone działania zbrojne w Syrii i oskarżenie o współudział Rosji w przygotowaniu ataku chemicznego w Chan Szajchun.

Źródło: tvn24.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...