Zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich jest drogie i będzie jeszcze droższe. Szef policji ujawnia, kto jest temu winien

Zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich jest drogie i będzie jeszcze droższe. Szef policji ujawnia, kto jest temu winien
Zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich jest drogie i będzie jeszcze droższe. Szef policji ujawnia, kto jest temu winien Fot. screen ze strony rmf24.pl
Jeszcze dwa lata temu miesięcznice smoleńskie zabezpieczało kilkudziesięciu policjantów. Dziś każdego 10. dnia miesiąca pojawia się ich na Krakowskim Przedmieściu niemal 1000! Cena za to jest coraz wyższa i – jak ujawnił w RMF FM Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk – będzie jeszcze rosła.

Informację o kosztach miesięcznic uzyskał w KGP poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk. Pismo, jakie otrzymał od komendanta, opublikował na Twitterze. Wynika z niego, że w tym roku każda z miesięcznic katastrofy smoleńskiej będzie kosztować policję (a de facto podatników) co najmniej 150 tys. zł.
– Jest to drogie i będzie coraz droższe, takie są fakty – przyznał w porannej rozmowie w RMF FM komendant Jarosław Szymczyk. I wyjaśnił jednocześnie, skąd się te koszty jego zdaniem biorą. – Nie byłoby tych większych kosztów, gdyby nie kontrmanifestacje – stwierdził, tłumacząc, że "wcześniej było taniej, bo było bezpieczniej".
Zdaniem szefa polskiej policji zgromadzenia przeciwników obchodów miesięcznic to "nikomu niepotrzebny kwiatek do kożucha", a "agresja tych ludzi jest taka, że policja musi kierować coraz większe siły, aby zapewnić i jednym, i drugim bezpieczeństwo".
Uczestników kontrmanifestacji komendant Szymczyk porównał do kiboli, którzy "pod płaszczykiem organizowania zgromadzenia przychodzą porozrabiać".



Kontrmanifestacje smoleńskie od wielu miesięcy organizują Obywatele RP. W grudniu zapowiadali, że zablokują obchody z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Gdy im się to nie udało, politycy PiS dziękowali policji za zabezpieczenie zgromadzenia.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...