Muzyczny świat plagiatem stoi? Sheeran zapłaci za kradzież piosenki, ale nie jest pierwszy

Ed Sheeran zarobił na piosence "Photograph", którą "pożyczył" od mniej znanych kompozytorów.
Ed Sheeran zarobił na piosence "Photograph", którą "pożyczył" od mniej znanych kompozytorów. Fot. kadr z teledysku do "Photograph"
20 milionów dolarów - tyle rudowłosy wokalista z Anglii ma zapłacić dwóm kompozytorom, od których "pożyczył" utwór. A mógł uczyć się na błędach innych - gwiazdy muzyki popełniają je przecież od lat. Z tym, że jedni potrafią odwrócić kota ogonem, a inni już nie.

Ed, serio?
"Photograph" jest piątym singlem z "x", drugiego albumu studyjnego Brytyjczyka. Wytwórnia płytowa Atlantic Records wydała utwór w maju 2015 r. Za tekstem stoją Sheeran i Johnny McDaid, produkcją zajęli się zaś Jeff Bhasker i Emile Haynie. Wideoklip do piosenki wyświetlono na YouTube ponad 320 mln razy. 20 mln, ale dolarów, ubędzie z konta gwiazdora, bo - jak się okazało - nie jemu należał się sukces, lecz Thomasowi Leonardowi i Martinowi Harringtonowi.
Panowie oskarżyli Sheerana o "skopiowanie nuta w nutę" napisanej przez nich kompozycji "Amazing". 5 lat temu śpiewał ją zwycięzca "X Factora" Matt Cardle. "Jestem wielkim fanem Eda Sheerana, ale nie będę kłamać: refreny obu piosenek są dokładnie takie same", "Ed celowo skopiował utwór i gdybym był na miejscu autorów, też poszedłbym do sądu", "Czy tylko ja sądzę, że "Amazing" jest lepsze?" – m.in. tak sprawę komentowali internauci. Spór między artystami trwał prawie rok, aż wreszcie podpisali ugodę.
Co można ukraść?
Pojęcie plagiatu wywodzi się od łacińskiego słowa plagiatus (skradziony). Aleksandra Sewerynik, dyrygentka i prawniczka specjalizująca się w prawie autorskim, pisze, że o muzycznym plagiacie mowa, gdy ktoś wykorzysta konkretną melodię lub fragment stanowiący czyjąś skończoną myśl muzyczną.
Aleksandra Sewerynik
cytat z prawomuzyki.sewerynik.pl

Myśl muzyczna jest wyznaczana przez rozkład napięć w przebiegu melodii. Najczęściej obejmuje nabudowanie i rozładowanie napięcia. Pytanie i odpowiedź. Myśl muzyczna ma początek, rozwinięcie i zakończenie. Granice myśli muzycznych są intuicyjnie wyczuwane przez słuchaczy. W mowie intonacja pomaga rozpoznać, gdzie zdanie się zaczyna, a gdzie kończy. Tak samo słuchacz muzyki intuicyjnie orientuje się, gdzie kończy się myśl muzyczna.

Sewerynik precyzuje, że kiedy struktury myśli opierają się na "powszechnie stosowanych schematach harmonicznych", kopiowanie nie jest już wzbronione. Analogicznie będzie w przypadku korzystania z dzieła sztuki ludowej, czyli takiego, który zna prawie każdy.


Do żadnej z wymienionych grup nie zaliczały się trzy utwory z debiutanckiej płyty "Brathanków", m.in. "Czerwone korale". Janusz Mus, twórca grupy, przeoczył fakt, że ich autorem jest węgierski kompozytor Ferenc Sabo. Po tym, jak sprawę nagłośniła jedna z ogólnopolskich gazet, Węgier otrzymał wynagrodzenie, "Brathanki" zaprosiły go też do udziału we wspólnym koncercie.
Gdzieś to słyszałem
Pamiętacie "Jest już ciemno"? Wpadająca w ucho piosenka zapewniła zwycięstwo Feelowi na sopockim festiwalu w 2007 r. Nieznany wtedy zespół wypłynął na szerokie wody i nikomu nie przyszło na myśl, że takie nudy można już było gdzieś słyszeć. Rzekomo formacja zapożyczyła "Coming Around Again" Amerykanki Carly Simon. Utwory ocenił muzykolog, który stwierdził, że podobieństwo musiało wystąpić. Dlaczego? Ponoć w muzyce rozrywkowej istnieje ograniczona liczba rozwiązań melodycznych.

Nie wiadomo, czy z tego powodu izraelski gwiazdor Yoni Nameri kłócił się ze Stanisławem Syrewiczem, kompozytorem "To nie ja" - tę piosenkę na Eurowizji 1994 wykonała Edyta Górniak i zajęła 2. miejsce. Według Yoniego niesłusznie, bo kompozycja powstała kilka lat wcześniej i to on ją napisał. Chodzi o "A man in love" z 1988 r. Syratowicz utrzymywał jednak, że "To nie ja" leżała w jego szufladzie 10 lat przed konkursem. Jak było naprawdę? Nie wiadomo. Piosenki Yoniego można posłuchać tutaj.

Świeższym przykładem "inspiracji" z rodzimego podwórka może być "Wasted" Margaret. Prosty jak budowa cepa skoczny refren to kopia refrenu "Naszego Sasieda" Edyty Piechy. Piosenka liczy sobie kilkadziesiąt lat i najpierw została przełożona z rosyjskiego na polski przez tekściarzy Ireny Santor, później spodobała się Shazzie. W 2014 r. "Nasz Sasied" częściowo wrócił jak bumerang, właśnie dzięki Margaret.
Plagiat wart miliony
Dzieci Marvina Gaye’a uznały, że wielki hit Robina Thicke i Pharrella Williamsa "Blurred Lines"to kopia "Give It Up" taty z 1977 r. i wytoczyły im proces. Według doniesień, obaj zarobili na piosence po 5 mln każdy. Prawnicy Gaye'ów domagali się 40 mln dol. odszkodowania. Sąd koniec końców przyznał 7,4 mln rodzinie, która dziś także toczy batalię o inny utwór z Edem Sheeranem.
W połowie 2014 r. zakończyła się za to sprawa między Shakirą i Ramonem Arias Vasquezem. Amerykański sąd uznał, że wakacyjny przebój "Loca" jest przeróbką utworu "Loca con su Tiguere". Dominikański piosenkarz nie przebił się nim kilkanaście lat temu, dzięki Shakirze zyskał rozgłos. Głośno było też o zakazie rozpowszechniania "Frozen" Madonny w Belgii.
Kością niezgody był fragment utworu "Ma Vie Fout L'camp", wykorzystany przez wokalistkę. Tamtejszy sąd jakiś czas temu zmienił jednak zdanie i dziś Belgowie mogą słuchać "Frozen", a Madonna może zarobić. Na często granym "Bitter Sweet Harmony" nie zarobią już muzycy The Verve, bo przywłaszczyli orkiestralny cytat z piosenki The Rolling Stones. A to był ich największy hit.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...