"Duży wkład pracy i osobiste zaangażowanie". Oto dokonania, za które Macierewicz dał Misiewiczowi 7 tys. zł nagrody

7 tys. złotych nagrody do Bartłomieja Misiewicza. Czy Antoni Macierewicz zakpił sobie z Beaty Szydło?
7 tys. złotych nagrody do Bartłomieja Misiewicza. Czy Antoni Macierewicz zakpił sobie z Beaty Szydło? Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
"Za duży wkład pracy i osobiste zaangażowanie w realizacji zadań służbowych" minister obrony narodowej Antoni Macierewicz 7 tys. zł nagrodził swojego 27-letniego pupila Bartłomieja Misiewicza. Człowiek niedawno uznany przez PiS za pozbawionego kompetencji taką nagrodę przyznał na początku marca. Czyli w czasie, gdy był głównie na urlopie. A premier Beata Szydło już wówczas zapewniała, że wyciągnięto wobec niego wyciągnął konsekwencje...

Oko.press dotarło do dokumentu z podpisem szefa MON. To decyzja o nagrodzie dla szefa jego gabinetu oraz trzech doradców. Jako uzasadnienie widnieje jedno zdanie: "za duży wkład pracy i osobiste zaangażowanie w realizacji zadań służbowych". Podobnie uzasadniona była wcześniejsze decyzja o przyznaniu medalu dla Bartłomieja Misiewicza. Nowy dokumenty podpisany został 10 marca. Czyli okresie, gdy szef gabinetu politycznego MON często przebywał na urlopie. Tak przynajmniej twierdził resort.
Przypomnijmy, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wreszcie osobiście zajął się prawą ręką ministra obrony. Widać premier Beata Szydło nie podołała temu zadaniu. Został do tego zmuszony po ujawnieniu informacji o nowej pracy Bartłomieja Misiewicza w charakterze pełnomocnika ds. komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Wkrótce po tym, gdy Jarosław Kaczyński okazał swoje niezadowolenie, pojawił się komunikat, że Misiewicz już nie pracuje w PGZ. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.

źródło: Oko.press

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...