Ta ewakuacja miała być dla nich ratunkiem, okazała się drogą do śmierci. Barbarzyński atak na "konwój ocalenia" w Syrii

Kolejny poziom barbarzyństwa w Syrii został przekroczony. Dokonano ataku na konwój ewakuowanej ludności. Fot. Twitter.com/jenanmoussa
W Syrii przekroczono kolejne granice barbarzyństwa. Samochód-pułapka eksplodował w pobliżu konwoju, którym jechała ewakuowana z wojennego piekła ludność. To miał być dla nich wyczekiwany od dawna ratunek... Zginęło prawdopodobnie 39 osób.

Konwój składa się z 75 autokarów. Są przepełnione. Jechać ma nim nawet kilka tysięcy osób. To mieszkańcy szyickich miejscowości Fua i Kefraja, które otoczone są przez siły sunnickich rebeliantów. Strony syryjskiego konfliktu na chwilę zawarły porozumienie. Szyici mogli wyjechać z Fuy i Kefraji, a w zamian sunniccy rebelianci oraz cywile opuszczą miejscowości Madaja i Zabadani.
Eksplozja nastąpiła na zachód od miasta Aleppo. Zamachowy użyli samochodu-pułapki. Jak podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie, zginęło 39 osób.
Bestialstwo w wojnie w Syrii wydaje się nie mieć granic. Jeszcze niedawno ewakuowano ludność Aleppo bombardowanego przez rosyjskie lotnictwo. A przed kilkoma tygodniami świat obiegły zdjęcia ofiar ataku gazowego na Chan Szajachun. Zginęły tam głównie dzieci.
Wojna domowa w Syrii zaczęła się od stłumienia przez siły Baszara Al–Assada masowych protestów w 2011 roku. Konflikt zmienił swoje oblicze wraz z pojawieniem się Państwa Islamskiego, a następnie interwencji Rosji. Po ostatnim ataku gazowym Amerykanie dokonali nalotu na siły rządowe.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...