Ależ sukces! Historia Julii i jej babci poruszyła Polaków. Udało się zebrać milion w 10 dni, ale to nie koniec

Ależ sukces! Udało się zebrać milion w 10 dni, ale pilnie potrzebny jest jeszcze jeden
Ależ sukces! Udało się zebrać milion w 10 dni, ale pilnie potrzebny jest jeszcze jeden Fot. siepomaga.pl/sercejulii
To, co robi dla swojej wnuczki pani Genowefa, wzruszyło setki osób. Ponieważ na leczenie Julii potrzeba 3 mln zł, starsza kobieta nie zastanawiała się ani chwili – ruszyła w miasto. Zaczepia przechodniów w najbardziej ruchliwym miejscu w Warszawie, przy wejściu na stację metra Centrum. Prosi o pieniądze, wręcza karteczki z numerem konta, na które można dokonywać wpłat. A film o pani Genowefie i jej ukochanej wnuczce podbił serca internautów.

Gdy w pierwszych dniach kwietnia pisaliśmy o 13-latce z ciężką wadą serca oraz o jej babci, na koncie na stronie siepomaga.pl/sercejulii był milion złotych. Ogromna suma, ale to o 2 mln za mało, by nastolatka mogła przejść ratującą jej życie operację w Stanach Zjednoczonych. Nie minęły jeszcze dwa tygodnie, a na koncie Julii przybył milion!
– Będę chodziła do ostatnich swoich dni, ile tylko można będzie. Żeby tylko Julcia była zoperowana. Rozdawała będę te ulotki. Kocham ją. Tak ją bardzo kocham. I chciałabym, żeby udało się, żeby mogła wyjechać do Ameryki na tę operację – mówiła na filmie pani Genowefa.
Julia Szponar

https://www.siepomaga.pl/sercejulii Mamy już naprawdę mało czasu by uratować życie Julii. Operacja w Stanach Zjednoczonych musi odbyć się w czerwcu. Jej babcia przysięgła, że się nie podda, że będzie próbowała ile tylko wystarczy jej sił, ale brakuje jeszcze ponad 2 miliony zł i sama nie da rady, nie zdąży. Pierwsza szansa przepadła, a Stan Julii z dnia na dzień jest coraz gorszy. Jeśli nam się nie uda, kolejnej szansy może już nie być...

Opublikowany przez SiePomaga na 5 kwietnia 2017
Operacja musi się odbyć w USA i to u konkretnego kardiologa. Nikt Polsce lub nawet w Europie nie podjął się operacji Julii, w której organizmie nie ma połączenia między sercem a płucami. Gdy miała 3 latka, życie uratował jej światowej sławy kardiochirurg dziecięcy prof. Frank Hanley z ośrodka medycznego w Stanford. On już wtedy uprzedzał rodziców Julii, że gdy dziewczynka urośnie, konieczna będzie kolejna operacja. Tamtą sfinansowało ministerstwo zdrowia, kierowane wówczas przez prof. Zbigniewa Religę. Dziś na sfinansowanie reoperacji przez Polskę nie ma szans.

Jednak na Ministerstwo Zdrowia nie można już liczyć, a ludzi tak wspaniałych, jak śp. Profesor Religa, po prostu z nami nie ma.

siepomaga.pl/sercejulii
Amerykański kardiochirurg zastrzega, że nie ma chwili do stracenia: operacja musi być przeprowadzona w trybie pilnym. Jeden termin zabiegu już trzeba było odłożyć, bo nie udało się zebrać koniecznej sumy. Tym razem tak się nie może stać, prawda?

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...