Roman Giertych po 8-godzinnym przesłuchaniu Tuska: Chcieli go zamęczyć. Było jak 20 lat temu

Roman Giertych w pełni zgadza się z komentarzem Tuska, że przesłuchanie przewodniczącego w warszawskiej prokuraturze ma charakter czysto polityczny.
Roman Giertych w pełni zgadza się z komentarzem Tuska, że przesłuchanie przewodniczącego w warszawskiej prokuraturze ma charakter czysto polityczny. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
– Obecna władza boi się Donalda Tuska, bo jest o mocnym kandydatem na prezydenta – powiedział Roman Giertych po trwającym wiele godzin przesłuchaniu przewodniczącego Rady Europejskiej w warszawskiej prokuraturze. – Więc trzeba go zamęczyć – dodał. Zarówno Giertych jak i Tusk nie mają wątpliwości, że przesłuchanie miało charakter czysto polityczny.

Wczoraj Donald Tusk był przesłuchiwany jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy między Służbą Kontrwywiadu Wojskowego i rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Tusk w prokuraturze spędził dokładnie 8 godzin i 20 minut. Po przesłuchaniu w rozmowie z RMF FM do całej sprawy odniósł się jego pełnomocnik, Roman Giertych.

– W stu procentach się zgadzam z tym, co powiedział Donald Tusk. To było czysto polityczne przesłuchanie i cała sprawa ma charakter czysto polityczny – stwierdził. – A jako obywatel, a nie jako pełnomocnik, powiem panu dlaczego tak jest. Otóż obecna władza boi się Donalda Tuska, bo jest on bardzo mocnym kandydatem na prezydenta. Wydaje się, że wielu w opozycji chciałoby go takim widzieć. Nie wiem, czy on by tego chciał, ale wiele osób o tym mówi. I chociażby sam potencjał, że pojawia się w sondażach, że wygrywa w tych sondażach - to już powoduje, że jest bardzo groźnym przeciwnikiem. Więc trzeba go zamęczyć. Stąd te osiem godzin przesłuchania, żeby można było mówić jaka to poważna sprawa, że osiem godzin trwało itd. – skwitował Roman Giertych.

Adwokat skomentował też, że sytuacja przypominała przesłuchania sprzed 20 lat, kiedy protokół pisano ręcznie, a nie na komputerze. Tak było również w tym przypadku.

Giertych nie poinformował, czy Donald Tusk został poinformowany o możliwości dalszych przesłuchań. Dodał jednak, że "skoro Donald Tusk powiedział, że jest to sprawa polityczna, to polityczne przesłanki do tego, aby go gnębić, będą coraz większe, a nie coraz mniejsze, bo jego popularność będzie coraz większa”.

Sam Donald Tusk po przesłuchaniu komentował między innymi: – Z całą pewnością wielogodzinne przesłuchanie nie ułatwia wykonywania obowiązków, ale to też mój publiczny obowiązek. Nie jestem tu od tego, by użalać się nad swoim losem.

W czasie samego przesłuchania przed budynkiem prokuratury odbywała się manifestacja wyrażająca solidarność z Donaldem Tuskiem. Zgromadzeni odśpiewali mu gromkie "Sto lat” w związku z urodzinami, które wkrótce będzie obchodził.

Źródło: rmf24.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...