Najpierw sami go tu ściągnęli, a teraz... Nie uwierzycie, co minister Błaszczak wymyślił na temat przesłuchania Tuska

Mariusz Błaszczak jest zdania, że przesłuchiwanie Donalda Tuska będzie kontynuowane
Mariusz Błaszczak jest zdania, że przesłuchiwanie Donalda Tuska będzie kontynuowane Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Najpierw rząd PiS naciska na Donalda Tuska, by stawił się w warszawskiej prokuraturze, a teraz sugeruje, że we wczorajszym "spektaklu" na ulicach Warszawy maczał palce właśnie sam przewodniczący RE. – To zostało tak zaaranżowane, ale przez samego Tuska, żeby miało to charakter demonstracji politycznej – powiedział Mariusz Błaszczak w programie #DorotaGawrylukZaprasza w Polsat News.

I to był tylko początek show Błaszczaka. Bo chociaż Tusk był przesłuchiwany w charakterze świadka, a nie oskarżonego, Mariusz Błaszczak stwierdził też enigmatycznie: – Jest odpowiedzialny za to wszystko, co zrobił, a może czego nie dopełnił, kiedy był premierem. I za to powinien odpowiadać.



Szef MSWiA przyznał też, że można było przesłuchać Donalda Tuska w Brukseli, jak o to wnioskował, chodziło jednak o pokazanie, że "Donald Tusk nie stoi ponad prawem".

Zdaniem Błaszczaka, przesłuchanie Tuska będzie miało swoją kontynuację w sprawie Amber Gold. W jakim charakterze będzie wówczas przesłuchiwany? – Zawsze jest tak, że jest przesłuchiwany wysoki urzędnik państwowy, jakim był Donald Tusk, w charakterze świadka, a później to wszystko będzie zależało od pracy komisji – powiedział Błaszczak.

Donald Tusk był przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy między Służbą Kontrwywiadu Wojskowego i rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa, o której miał nie wiedzieć. Przesłuchanie trwało ponad 8 godzin. – Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny – podkreślił szef Rady Europejskiej po wyjściu z budynku prokuratury.

Źródło: polsatnews.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...