"Milionerzy" znowu rozpalili polityczne emocje. Bo Urbański zapytał o partię, która uważa się za "ludzkich panów"

W "Milionerach" znowu zapytali o politykę. Tym razem uczestnik TVN-owskiego teleturnieju musiał odpowiedzieć napytanie o aroganckie słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
W "Milionerach" znowu zapytali o politykę. Tym razem uczestnik TVN-owskiego teleturnieju musiał odpowiedzieć napytanie o aroganckie słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Cezary Piwowarski/TVN
Twórcy TVN-owskiego teleturnieju "Milionerzy" kolejny raz wsadzili kij w polityczne mrowisko. W ostatnim odcinku show znowu padło pytanie dotyczące bieżących wydarzeń, które szybko rozpaliło opinię publiczną. Uczestnik programu został bowiem zapytany o to, który z polskich polityków mówił o swojej partii: "Jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych".

Pytanie było oczywiście bardzo łatwe. Popis wyjątkowej arogancji prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego większość Polaków wciąż ma przecież jeszcze w pamięci. Przypomnijmy, iż słowa, o które pytali w "Milionerach" najważniejszy obecnie człowiek w państwie wygłosił 22 lutego podczas sejmowej debaty nad wnioskiem opozycji o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
– Nie użyliśmy siły i nie użyjemy jej. Jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych – grzmiał Jarosław Kaczyński. W ten sposób odniósł się do grudniowego protestu opozycji, która postanowiła zablokować mównicę na sali plenarnej. Prezes PiS przypominał, że w przeszłości w takich sytuacjach angażowano Straż Marszałkowską, na przykład przeciwko posłom Samoobrony.
Na przedstawieniu PiS jako nowej klasy "panów" Jarosław Kaczyński jednak nie poprzestał. Suchej nitki nie zostawił też na tych, którzy swoich "panów" ośmielają się krytykować. Jak postrzega opozycję pokazał w słowach skierowanych do szefa Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny. – Ta grupa, którą pan reprezentuje, do której pan należy (...) jest emanacją szerszej grupy społecznej, profitentów tego chorego procesu, który się w Polsce od lat 80-tych odbywał – irytował się prezes partii rządzącej. Nic więc dziwnego, że przypomnienie tamtych wypowiedzi znowu rozgrzało emocje.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...