Teraz w PiS próbują wmówić, że to Tusk dzieli Polaków. Ale naród tak łatwo nie da sobie tego wcisnąć. "To brednie!"

"Tusk dzieli Polaków" – słychać teraz po stronie PiS.
"Tusk dzieli Polaków" – słychać teraz po stronie PiS. Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Wszystko jest winą Tuska, już się do tego przyzwyczailiśmy. Ale twierdzenie, że to były premier chce dzielić Polaków zakrawa na kpinę. W momencie, gdy za rządów PiS społeczeństwo polskie podzieliło się jak nigdy. Gdy Jarosław Kaczyński od samego początku dowodzi, kto jest lepszy, kto zasługuje, by być prawdziwym patriotą, a kto nie. Gdy nawet katastrofą smoleńską podzielił naród. I teraz słyszymy, że to Tusk dzieli Polaków? Nie łatwo będzie im to wszystkim wmówić. "To brednie!" – niemal krzyczą internauci.

Wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik – jako przedstawiciel rządu PiS – jasno wyraził swoje zdanie. Przyjeżdżając do Warszawy pociągiem, Tusk celowo podgrzewa emocje i atmosferę, by podzielić Polaków. "Jestem przekonany, że Tusk miał świadomość, że tak będzie się działo. Zrobił to wyłącznie po to, by jeszcze bardziej podzielić Polaków. Który roztropny polityk zachowuje się w ten sposób?" – mówił na antenie Radia Maryja.



"Sami zaczęli dzielić naród"
Tymi słowami rozwścieczył całe rzesze internautów, którzy zarzucają mu, że nie dość, że kłamie, to jeszcze na antenie katolickiego radia. "To PiS podzielił Polaków, wyrażając jednocześnie pogardę dla suwerena!!!", "Sami zaczęli dzielić naród a teraz próbują zwalać...", "Bzdury. Kto jak nie PiS dzieli Polaków na swoich i gorszy sort?" – aż się zagotowało na Facebooku Radia Maryja.

Ludzie nie dadzą sobie tego wcisnąć. Piszą wprost, że to kłamstwo, manipulacja, wręcz plucie i szczucie. To PiS przecież dzieli, nikt inny. Wszyscy o tym wiedzą. Oto kilka komentarzy:


"Donald Tusk podzielił Polaków? Dobre!"
Wiceminister to przedstawiciel władzy. Jeśli on tak myśli, to pozostali w rządzie pewnie też. Ale zapomnieli najwyraźniej, że to prezes PiS jako pierwszy ogłosił podział Polaków na lepszy i gorszy sort, a potem dorzucił do tego jeszcze klasę ludzkich panów. A takie słowa? Mówił tak w 2015 roku, niedługo po objęciu władzy, przy okazji manifestacji KOD:
Jarosław Kaczyński

"Jest taki rodzaj ludzi, którzy jeśli im się powie w telewizji, w środku lata, że jest mroźna zima to włożą kożuch, wyjdą na dwór i jeszcze będą mówili, że jest im zimno. Krótko mówiąc ten typ ludzi jest i jest to fakt społeczny, z którym trzeba się liczyć ale nie można tego traktować poważnie". Czytaj więcej

Za rządów PiS nowego znaczenia nabrało też słowo patriota, a także kto jest prawdziwym Polakiem. Nagle do gigantycznych rozmiarów urósł podział wokół katastrofy smoleńskiej i okazało się, że nie wszyscy zasługują na czczenie pamięci tych, którzy w niej zginęli, bo PiS rocznicę zawłaszczył, o czym mówią też rodziny ofiar.

"Donald Tusk podzielił Polaków? Dobre! To właśnie przykład, jak można sobie, przewrotnie, wszystko przeinaczyć" – to jeszcze jeden komentarz internauty. Bo ludzie pytają jeszcze o to, co dzieje się wokół miesięcznic smoleńskich. A także o wyjazdy Jarosława Kaczyńskiego na Wawel i upartyjnienie tych wizyt. "Rozsądny polityk nie podgrzewa emocji na comiesięcznych przedstawieniach pod pałacem i wycieczkach na Wawel" – komentują.

"Jak dzieli? Już dawno sami podzieliliście Polaków"
Ale wiceminister sprawiedliwości nie jest w takiej ocenie Tuska sam. W sieci też widać "podgrzewanie" atmosfery. Tak samo "nową" winę byłego premiera widzi też Samuel Pereira, wiceszef publicystyki TVP Info. On na Twitterze napisał wprost, że przyjazd Tuska dzieli Polaków. Jedno zdanie, a wystarczyło, by zalała je fala ciętych ripost.
Widać, że wielu Polaków z takim zdaniem nie zgodzi się nigdy. A takie "wciskanie" winy, której nie ma, w niczym tu PiS nie pomoże. Bo co jak co, ale winy Tuska za podziały społeczeństwa, wielu nie da sobie wmówić.

Jedni emocjonalnie reagują w jego obronie, inni się śmieją, że ktoś mógł coś tak absurdalnego wymyślić. "Jak dzieli? Już dawno sami podzieliliście Polaków na Polaków i ruskich agentów" – ktoś pisze.
Przypomnijmy jeszcze burzę wokół wyboru Tuska na szefa Rady Europejskiej. Tu nawet PiS chciał podzielić całą Unię Europejską lobbując za tym, by go nie wybierała. Nie udało się, polski rząd został sam.

Kaczyński grzmiał, że to Tusk dzieli Polaków
Na nic również zda się teraz głoszenie takich teorii. PiS próbował zresztą robić to już dawno. W 2010 roku prezes Kaczyński grzmiał, że to Tusk dzieli Polaków na lepszych i gorszych.
Jarosław Kaczyński

Pan Tusk powinien jednego się nauczyć, że nie należy dzielić Polaków na lepszych i gorszych. A bardzo zaciekle to robi. Kiedyś były moherowe berety, a teraz są ci Ossi, jak to się w Niemczech nazywa, bo tak nazywają tych z NRD i uważają ich za gorszych. Pan Donald Tusk nas uważa za gorszych". Czytaj więcej

Nawet jeśli wierzył, że tak było, to przez 8 lat nie odczuwaliśmy tego podziału tak, jak przez ostatnie półtora roku rządów PiS. Teraz to nawet sam Tusk doświadczył tego na własnej skórze, gdy został uznany przez Kaczyńskiego za kandydata Niemiec, nie Polski. A niektórzy w PiS wręcz twierdzą, że w ogóle nie jest Polakiem.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...