"Byłem prowokowany poprzez środkowe palce. Żona znała moje słabe punkty". Tak Piasecki tłumaczy się z przemocy domowej

Osławiony stosowaniem przemocy domowej były bydgoski radny PiS wreszcie Rafał Piasecki zabrał głos. Przeprosił za maltretowanie żony, ale szybko przeszedł do oskarżania jej o prowokowanie go.
Osławiony stosowaniem przemocy domowej były bydgoski radny PiS wreszcie Rafał Piasecki zabrał głos. Przeprosił za maltretowanie żony, ale szybko przeszedł do oskarżania jej o prowokowanie go. Fot. Łukasz Antczak / Agencja Gazeta
Informacje o przemocy domowej stosowanej w domu byłego już bydgoskiego radnego PiS Rafała Piaseckiego zbulwersowały opinię publiczną. Dotąd sprawę znano jednak głównie z relacji jego maltretowanej żony i nagrań, które kobieta robiła, gdy polityk się nad nią znęcał. Teraz przed kamerami o tym wszystkim postanowił opowiedzieć także sam Rafał Piasecki. – Do tej pory ponad wszystko kocham żonę i kocham moje dzieci – oznajmił na antenie TVN24.

Sposób, w jaki Rafał Piasecki dalej tłumaczył się z maltretowania żony raczej nie przysporzy mu sympatii społecznej. Co prawda były bydgoski radny Prawa i Sprawiedliwości wreszcie zdobył się na publiczne przeprosiny i dodał nawet, że z przemocy domowej "nie tłumaczy alkohol". – Przepraszam całą opinię publiczną. Nie ma słów wytłumaczenia – mówił. Po czym jednak przeszedł do tłumaczeń, które zabrzmiały jak akt oskarżeń pod adresem jego małżonki. – Byłem prowokowany poprzez środkowe palce. Żona znała moje słabe punkty – żalił się Rafał Piasecki. – Dyskredytowała mnie niejednokrotnie, wiedząc, co robiłem dla rodziny, jak bardzo się starałem – podkreślał polityk.

Jak informowaliśmy w naTemat, już wcześniej w roli ofiary w tej sprawie Rafała Piaseckiego próbował przedstawiać jego adwokat. – To było wołanie człowieka o miłość – tak mec. Piotr Bartecki nazwał to, co cała Polska usłyszała na nagraniach dokumentujących przemoc domową stosowaną przez jego klienta. – Nagrania są drastyczne pod względem językowym, ale nie w sensie samego przekazu – twierdził prawnik.

źródło: TVN24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...