Młoda aktorka z "M jak miłość" nie poszła na pogrzeb Pyrkosza. Jej tłumaczenia rozwścieczyły internautów

Julia Wróblewska zdenerwowała internautów.
Julia Wróblewska zdenerwowała internautów. Fot. Instagram.com / Julia Wróblewska
Julia Wróblewska, młoda gwiazda serialu "M jak miłość", postanowiła wirtualnie pożegnać Witolda Pyrkosza. Wstawiła czarno-białe zdjęcie na Instagrama, wyjaśniając, że robi tylko tyle przez deszcz. Potem na Snapchacie chwaliła się zmianą fryzury i planowaniem imprezy. Wściekli internauci nie zostawiają na 19-latce suchej nitki.

"Tak mi przykro. Miałam iść dzisiaj na pogrzeb pana Witolda Pyrkosza, ale nie mogę iść, bo tak leje, a ja mam maturę niedługo. Nie mogę sobie pozwolić, żeby być chorą, bo prostu nie mogę, no matura, tak? – napisała fanom Wróblewska. – Coś mnie pobolewa gardło, więc tym bardziej. Wstałam, myślałam: będę iść, patrzę, deszcz leje tak, że tragedia" – dodała. Nie spodziewała się, że spadną za to na nią gromy.
Instagrama aktorki zalała fala komentarzy. Niespecjalnie jej się to spodobało, więc zaczęła je kasować, aż wreszcie uniemożliwiła ich zostawianie. Odbiorcy wciąż jednak śledzili ją na Snapchacie. Niewiele myśląc Wróblewska pokazywała tam nową fryzurę i opowiadała o wypadającej tego dnia zabawie. Na reakcje wzburzonych internautów nie musiała długo czekać. "Myślałam, że jesteś mądrzejsza", "Żałosne", "Wystarczyło pójść na mszę" – piszą.
Nastoletnia aktorka zmieniła później treść wpisu, podkreślając, że dziękuje Pyrkoszowi za "10 pięknych lat współpracy" i wkrótce postawi mu na grobie znicz. Poprosiła też o "trochę kultury i zostawienie jej wyborów w spokoju". Na pogrzebie Witolda Pyrkosza obecna była większość aktorów "M jak miłość". Nie zabrakło również Małgorzaty Kożuchowskiej czy Joanny Koroniewskiej, które odeszły z obsady serialu.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...