Wkrótce jedzie do Etiopii szukać sojuszników. Przeciwników znajduje we Francji oraz w Polsce wśród prawników

Jedno zdanie Andrzeja Dudy o kandydacie na prezydenta Francji pokazuje, dokąd zmierza polska polityka zagraniczna.
Jedno zdanie Andrzeja Dudy o kandydacie na prezydenta Francji pokazuje, dokąd zmierza polska polityka zagraniczna. Fot. screen/TVP Info
Andrzej Duda udzielił wywiadu telewizji publicznej. I już na wstępie nie pozostawił złudzeń: nie zamierza być prezydentem wszystkich Polaków. W kwestii polityki zagranicznej – zapowiedział wizytę w Etiopii, gdzie będzie szukał sojuszników, zaś kandydatowi na prezydenta Francji pogroził, że "będzie musiał pracować, aby Polska nabrała zaufania do niego".

Andrzej Duda w rozmowie z Michałem Adamczykiem wyjaśniał, skąd pomysł na referendum w sprawie nowej Konstytucji. Spokojnie: nie padło żadne drażliwe pytanie o obecną Konstytucję. Prowadzący program zresztą z własnej inicjatywy podkreślił, że przecież została ona napisana przez postkomunistów. Andrzej Duda zaś stwierdził, że "bronią jej ci, którzy ją stworzyli, a także ci, którym ona gwarantuje pewne status quo, pozycję społeczną, również przynależność do jakiejś elity, jakąś nietykalność. Chociażby o grupach prawniczych. Proszę pamiętać o tym, że Konstytucja była tworzona przez prawników, a w TK orzekali prawnicy, często w sprawach dotyczących prawników i dzisiaj to oni najczęściej wypowiadają się na temat Konstytucji".
Przedstawiciele opozycji mogą bać się manipulowania przy Konstytucji jeszcze z innego powodu. Prezydent w wywiadzie bowiem właściwie nie krył się z tym, że nie zależy mu na jednoczeniu społeczeństwa. Podkreślał, że nie można być prezydentem wszystkich Polaków.
Z dużą pewnością siebie Andrzej Duda mówił też o "wstającej z kolan" polityce zagranicznej. Po wypowiedzi o sławetnych już widelcach, teraz prezydent dorzucił swoją cegiełkę do budowania nowych relacji z Francją. Jego zdaniem, jeśli Emmanuel Macron wygra wybory prezydenckie, to będzie musiał zapracować, aby Polska mu zaufała. W tym miejscu można przywołać słowa byłego wiceministra obrony Janusza Zemke, który w rozmowie z naTemat przypominał, że to Francja ma największą armię w Europie.
Zdaniem Andrzeja Dudy, Polska ulega "upodmiotowieniu" stąd taki zaciekły atak na nią choćby ze strony Francji.
Co więcej, to również atak ideologiczny, bowiem – jak podkreślał Duda – skoro on, hołdujący wartościom chrześcijańskim, został wybrany to i w innych krajach wyborcy mogą pójść za tym przykładem.


Prezydent w wywiadzie poinformował też, że wkrótce pojedzie do Etiopii. Tam poszuka sojuszników, aby Polska znalazła się w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...