"Spisek" przed ambasadą Francji. Katolik oskarża służby miejskie o malowanie słupków przeciwko krzyżowi

Katolicy z Telewizji Narodowej chcieli wejść do Ambasady Francji z dużym krzyżem. Okazało się, że się nie akredytowali.
Katolicy z Telewizji Narodowej chcieli wejść do Ambasady Francji z dużym krzyżem. Okazało się, że się nie akredytowali. screen facebook.com/EugeniuszSendecki
Przed Ambasadą Francji w Warszawie 7 maja pojawili się mężczyźni z dużym krzyżem. Okazało się, że to katolicy z Telewizji Narodowej, którzy chcieli dostać się do środka na spotkanie dla mediów w związku z wyborami prezydenckimi. Dostali jednak odpowiedź odmowną, bo się nie akredytowali, więc zaczęli rzucać ciężkie oskarżenia. Nagranie z ich pobytu przed Ambasadą Francji zostało już wyświetlone ponad 70 tys. razy.

Trwający ponad dwie i pół minuty filmik zamieścił na Facebooku Eugeniusz Mieczysław Michał Sendecki z Telewizji Narodowej. Nagranie zaczyna się od pokazania kolejki reporterów różnych redakcji przed wejściem do Ambasady Francji. Zza kamery słychać, że "Telewizja Narodowa też chce filmować" i pada pytanie do innego członka ekipy, czy spodziewa się, że zostanie wpuszczony. Mężczyzna, który trzyma w rękach znaczących rozmiarów krucyfiks odpowiada, że po pracownikach Ambasady spodziewa się "ostentacyjnej" reakcji i zakazu wniesienia krzyża.



Zanim pracownicy Ambasady Francji skończyli sprawdzać przedstawicieli mediów stojących w kolejce przed Telewizją Narodową, mężczyźni wkroczyli do akcji. "A czy my możemy wejść?" - pada zza kamery. "Telewizja Narodowa!" – dopowiada katolik z dużym krzyżem. Pracownica placówki dyplomatycznej od razu odpowiada, że nie.

"Mamy przecież prawo, jesteśmy Polakami!" - mówi pan z krucyfiksem. "A akredytował się pan wcześniej?" - pyta pracownica Ambasady. Mężczyzna trzymający kamerę chce zgłosić się teraz, ale okazuje się, że placówka wydawała akredytacje dla mediów do 5 maja. "A dlaczego my o niczym nie wiedzieliśmy?" - pyta pan z krzyżem. Pracownica Ambasady odpowiada, że wysłała informację do wszystkich agencji prasowych, ale nie kierowała jej bezpośrednio do poszczególnych redakcji.

Przedsmak prześladowania katolików we Francji. TELEWIZJA NARODOWA szykanowana przez funcjonariuszy masońskiej RF.

Opublikowany przez Eugeniusz Mieczysław Michał Sendecki na 7 maja 2017
"Taki jest los katolickich mediów, wierzeje do ambasady wkrótce się zatrzasną. I my tutaj zostaniemy sami, na chłodzie, na deszczu, także możecie sobie państwo wyobrazić co takim katolikom francuskim żandarmi będą robili jak wygra wybory tamten wstręciuch" - ubolewa męski głos zza kamery.

Następnie kamerzysta zarzuca pracownikom ambasady złamanie procedur bezpieczeństwa chroniących przed terrorystami i wyraża nadzieję, że jak wybory wygra kandydatka nacjonalistów to pracownicy Ambasady poniosą karę. Następnie mężczyzna z krzyżem skarży się przechodzącej kobiecie na ciężki los katolickich mediów. Kobieta odchodzi pukając się w czoło.

Niezrażeni mężczyźni filmują nadal. Kolejny fragment nagrania dokumentuje malowanie słupków przed Ambasadą. Zdaniem ekipy Telewizji Narodowej jest to dowód na walkę masonerii z symbolem ich religii, który położyli na ziemi i oparli właśnie o jeden ze słupków.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...