"Czas limuzyn się skończył" – mówi premier Szydło w wywiadzie. A przed Sejmem... "rząd limuzyn"

"Czas limuzyn się skończył" – mówi premier w wywiadzie. A przed Sejmem... "rząd limuzyn"
"Czas limuzyn się skończył" – mówi premier w wywiadzie. A przed Sejmem... "rząd limuzyn" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta; Twitter.com/Maria Janyska
Szefowa rządu w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" pogroziła ministrom. Kolejny raz Beata Szydło przyznała, że rekonstrukcja rządu jest możliwa. "Jesteśmy zespołem. Jeśli jeden zawodnik nie nadąża, to trzeba go wymienić" – powiedziała, ale żadnych nazwisk ani też terminów tego ultimatum przedstawić nie chciała.

Szefowa rządu szczerze natomiast przyznała to, co jest oczywiste dla każdego obserwatora politycznej sceny: że tak naprawdę wszystko zależy od Jarosława Kaczyńskiego. Na pytanie, czy jest "stałe łącze między KPRM i Nowogrodzką", Beata Szydło odpowiedziała bez wahania: "Oczywiście, że jest! Rząd jest emanacją partii. Rząd wywodzi się z partii. Byłoby nienaturalne, gdyby lider partii nie był w stałym kontakcie z premierem rządu, który partia powołała do życia".



I o ile relacje między Alejami Ujazdowskimi a Nowogrodzką układają się znakomicie, to w stosunkach KPRM z Pałacem Prezydenckim przy Krakowskim Przedmieściu czasem zgrzyta. "Relacje między mną a panem prezydentem są bardzo dobre. A pan minister Mucha? No cóż może powinien popracować trochę nad swoją kindersztubą" – powiedziała Szydło, pytana o niedawną krytykę prezydenckiego ministra Pawła Muchy pod adresem szefowej gabinetu politycznego premiera Elżbiety Witek. "Z przykrością stwierdzam, że pani minister może nieściśle zrozumiała pana prezydenta" – mówił Mucha oceniając wypowiedź Witek, że inicjatywa referendum konstytucyjnego to pomysł PiS a nie Andrzeja Dudy. A wracając do rządu...

Czy po szczycie w Brukseli, sprawie pana Misiewicza, dymisji dr. Berczyńskiego rząd PiS nie znalazł się w jakimś momencie przełomowym? Jest niskie bezrobocie, 500+, świetne wskaźniki gospodarcze, ale czy społeczny kredyt zaufania nie zaczyna się powoli wyczerpywać, przez popełniane błędy, wpadki Berczyńskiego, posadę Misiewicza czy rozbijane limuzyny?

Czas limuzyn się skończył! Ministrowie jasno ode mnie o tym usłyszeli. Podczas ostatniej odprawy z szefami resortów jasno powiedziałam, jakie są moje oczekiwania. Jesteśmy zespołem. Jeśli jeden zawodnik nie nadąża, to trzeba go wymienić. Jesteśmy jedną drużyną, która nie tylko musi być zwarta i lojalna wobec siebie, ale także zdyscyplinowana, bo tylko wtedy zrobimy to, co obiecaliśmy Polakom.

Beata Szydło w rozmowie z Michałem Szułdrzyńskim i Jackiem Nizinkiewiczem z "Rzeczpospolitej"
Słowa o limuzynach ciekawie korespondują ze zdjęciem zamieszczonym wczoraj na Twitterze przez posłankę PO Marię Janyskę prezentującym... "rząd limuzyn".
źródło: rp.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...