Premier Szydło leci do Chin załatwiać gigantyczne interesy, a ilu prezesów zabiera ze sobą? Chyba żart

Na najważniejsze biznesowe wydarzenie w Chinach z premier Szydło, leci tylko jeden prezes.
Na najważniejsze biznesowe wydarzenie w Chinach z premier Szydło, leci tylko jeden prezes. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Premier Beata Szydło to skuteczny polityk, warto pojechać z nią do Chin. Nawiąże relacje, otworzy drzwi, jej patronat gwarantuje powodzenie biznesu. Ilu szefów polskich firm tak myśli? Jeden.

W planach rozmowy o inwestycji w Centralny Port Lotniczy. Są też bajeczne perspektywy Nowego Jedwabnego Szlaku, chińskiej koncepcji nowej drogi handlowej łączącej Azję z Europą. Polska premier ma spotkać się z przewodniczącym Xi Jinpingiem, premierem Li Keqiangiem. Jednak ta misja premier może okazać kompromitacją. Gdy za plecami chińskich polityków usiądą prezesi chińskich firm i funduszy inwestycyjnych, z naszej strony będzie tylko jeden zawodnik gotów do wymiany wizytówek. Rodzynkiem w rządowym samolocie jest prezes KGHM.



– Z motyką na Chiny – komentuje Przemysław Barankiewicz, redaktor naczelny Bankier.pl. dedykując wyprawie specjalny komentarz. Zauważa, że cztery lata temu w podobną podróż udał się do Chin prezydent Francji. Hollandowi towarzyszyło kilkudziesięciu vipów z sektora przedsiębiorstw, na czele z Airbus, Areva i Renault. Podpisano 20 konkretnych umów, a we francusko-chińskim forum biznesowym wzięło udział 700 osób.

Dodajmy, że gdy do Chin w 2012 roku udała się Angela Merkel towarzyszyła jej ekipa ponad 20 prezesów czołowych spółek m.in. Volkswagena, Siemensa i EADS. Wianuszek prezesów poważnych firm towarzyszy zresztą każdemu politykowi, który przekracza granicę drugiej potęgi gospodarczej na świecie. Tak po prostu działa tam biznes.

– Chiny chcą się zaprezentować się jako wschodzące i pewne swych racji i interesów mocarstwo – pisze Bogdan Góralczyk, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, politolog, dyplomata, znawca Azji. Szczytowi towarzyszy splendor i ogromne wydatki. Wydarzenie, w którym weźmie udział 28 liderów państw, ma być dowodem, że Chiny jako druga gospodarka świata z coraz większym rozmachem i z pewnością siebie wchodzą na światową scenę. Publicysta zastanawia się co premier przywiezie z Chin.

Rzecznik rządu zapewniał o "bardzo poważnej wizycie gospodarczej premier Szydło"
– Będą wymierne efekty rozmów, które podejmujemy. W interesie Polski leżą dobre relacje gospodarcze z Chinami – zapewniał niedawno Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w KPRM.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...