"Kolejnym razem wysłać Zenka Martyniuka, pozamiata całą konkurencję". Polacy komentują występ Kasi Moś

Polska reprezentantka podczas wykonywania finałowej piosenki "Flashlight".
Polska reprezentantka podczas wykonywania finałowej piosenki "Flashlight". Fot. Screen z Eurovision World Contest / YouTube
Reprezentantka Polski podczas 62. konkursu Eurowizji zdobyła łącznie 64 punkty i zajęła dalekie, 22. miejsce. Na zbliżenie się do podium nie miała najmniejszych szans, ale internauci nie są dla niej zbyt surowi – wskazują, że rozczarował wynik, a nie sam występ polskiej wokalistki.

Kasia Moś podczas finału zaprezentowała wpadającą w ucho piosenkę "Flashlight”. Uwagę zwracała nie tylko jej charakterystyczna barwa głosu, ale i kobieca, jasna kreacja od Mario Meneziego, bez wątpienia podkreślająca atuty jej urody.



Nasza reprezentantka w głosowaniu widzów zgromadziła ostatecznie 41 punkty, łącznie zdobyła ich 64. W porównaniu do wyniku zwycięzcy Salvadora Sobrala z Portugalii, który uzyskał ich aż 758, to rzeczywiście niewiele. Tymczasem oczekiwania były ogromne, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że w ubiegłym roku Michał Szpak zapewnił nam dobre, ósme miejsce w konkursie Eurowizji.
Kasia pojawiła się na scenie jako druga, tuż po Izraelczyku, którego występ pozostawiał wiele do życzenia. Jej piosenka opowiadała o losie krzywdzonych przez człowieka zwierząt. Co ciekawe, na scenie obok wokalistki mogliśmy zauważyć również jej brata, Mateusza Moś, który akompaniował jej na skrzypcach.

Głosy internatów komentujących konkurs są podzielone – niektórzy wskazują na niski poziom całego konkursu, który każdego roku jest powodem do kpin i żartów, inni przekonują, że Moś nie ma się czego wstydzić.
Zwycięzcą tegorocznej Eurowizji został Salvador Sobral, miejsce drugie zajął reprezentant Bułgarii Kristian Kostov, trzecie - zespół Sustroke Project z Mołdawii.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...