Kasia Moś po Eurowizji robi dobrą minę do złej gry. "Czuję się niezwykle szczęśliwa i spełniona"

Kasia Moś i jej fani liczyli na znacznie lepsze miejsce w konkursie.
Kasia Moś i jej fani liczyli na znacznie lepsze miejsce w konkursie. Fot. Screen z Eurovision World Contest / YouTube
– My jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni z naszego występu – powiedziała Kasia Moś tuż po występie podczas finału Eurowizji w rozmowie z portalem Plotek.pl. Piosenkarka zajęła dalekie 22. miejsce i mimo uśmiechów i zapewnień, że osiągnęła cel, trudno nie zauważyć było jej rozczarowania.

– Myśleliśmy, że będziemy trochę wyżej, ale jesteśmy nisko – powiedziała polska wokalistka szczerze. – Aczkolwiek moglibyśmy być niżej – dodała po chwili.

Kasia zapewniła, że zrobiła wszystko, co w jej mocy, i jej zdaniem jej zespół dobrze reprezentował Polskę. Powiedziała, że wraca do kraju "z poczuciem niezwykłego szczęścia i spełnienia". Trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę, że Polska podczas konkursu zajęła piąte miejsce od końca. Niemniej Moś szybko wyjaśniła, co było jej priorytetem podczas tego konkursu.
– Najważniejsze było dla mnie to, żeby dostać się do finału – zapewniła artystka. Zauważyła, że wielu świetnych artystów odpadło wcześniej. Nie szczędziła też pochwał dla zwycięskiego Salvadora Sobrala, uczestnika z Portugalii, który oczarował publiczność piosenką "Amar Pelos Dios". – Ja cały czas mówiłam, że wygra ten konkurs – zauważyła Moś. – Czułam, że to będzie właśnie ta osoba, która która poruszy miliony – dodała.
Wokalistka zapewniła też, że po powrocie do Polski dalej będzie starać się realizować swoje marzenia związane z karierą muzyczną. Fanów zaprosiła na koncert do Warszawy, który odbędzie się 1 czerwca w klubie Progresja.

Reprezentantka Polski uzyskała w konkursie 64 punkty. Zwycięzcą tegorocznej Eurowizji jest Salvador Sobral, który zdobył aż 758 punktów, deklasując tym samym rywali. Miejsce drugie zajął reprezentant Bułgarii Kristian Kostov, a trzecie zespół SunStroke Project z Mołdawii.

Źródło: plotek.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...