Nominaci PiS usunęli trzy wyroki ze strony TK. Wygumkowane orzeczenia wskazywały niekonstytucyjność działań partii

Synchroniczna choroba nominatów PiS sparaliżowała prace Trybunału Konstytucyjnego pod w ostatnich tygodniach 2016 r. (od góry: Piotr Pszczółkowski, Zbigniew Jędrzejewski i Julia Przyłębska).
Synchroniczna choroba nominatów PiS sparaliżowała prace Trybunału Konstytucyjnego pod w ostatnich tygodniach 2016 r. (od góry: Piotr Pszczółkowski, Zbigniew Jędrzejewski i Julia Przyłębska). fot. Sławomir Kamiński, Kuba Atys / Agencja Gazeta
Ze strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego zniknęły niewygodne dla władzy wyroki oznaczone sygnaturami K 47/15, K 39/16 i K 44/16. To orzeczenia, które wskazywały na niekonstytucyjność działań PiS podejmowanych od końca 2015 r., zmierzających do upartyjnienia Trybunału i powołania dublerów na miejsce legalnie wybranych sędziów. Rząd PiS ich nie opublikował, teraz usunięto je ze strony TK.

To nie pierwszy raz, gdy PiS kasuje niewygodne dla siebie informacje. Od razu po objęciu władzy partia usunęła z domeny rządowej raport o przyczynach katastrofy smoleńskiej, a przy MON powołano podkomisję promującą hipotezy zamachowe. Obecnie z informacjami można zapoznać się na niezależnej od władzy stronie FaktySmolensk.niezniknelo.com.



Z trzema wyrokami TK skasowanymi ze strony internetowej państwowej instytucji również można zapoznać się na stronie niezniknelo.com, która przytacza w całości orzeczenia K 47/15, K 39/16 i K 44/16.

"Wszystkich chciałam uspokoić, Trybunał działa" – powiedziała 3 maja w TVP Info Julia Przyłębska. W rozmowie, która wypadła akurat na dzień święta Konstytucji, prezes TK nazwała też krytyczną opinię unijnych prezesów Sądów Najwyższych ws. polityki PiS wobec TK "daleko idącą niezręcznością". W wywiadzie dla naTemat prof. Wojciech Sadurski powiedział, że Julia Przyłębską udaje prezesa TK, a Mariusz Muszyński sędziego.

źródło: wp.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...