"Nie wykonam tego pogrzebu". Ksiądz odmówił pochówku dziecka, bo go nie przyjęto, gdy chodził po kolędzie

Ksiądz w Wągrowcu odmówił pochówku dziecka.
Ksiądz w Wągrowcu odmówił pochówku dziecka. Fot. Shutterstock.com/Diego Cervo
W Wągrowcu ksiądz odmówił pogrzebu małego dziecka. Powód? Rodzice nie mają ślubu kościelnego, a kilka miesięcy temu nie wpuścili duchownego, gdy chodził po kolędzie. W ciągu kilku minut rozmowy zdążył obrazić i rodziców, i dziadka zmarłego dziecka.

Lista zastrzeżeń była długa. Rodzice żyją bez ślubu, co zresztą sprawia, że dziecko nie miało ojca, bo – jak cytuje portal naszemiasto.pl – "kto nie ma ślubu kościelnego ten nie może być ojcem". Dziecko zostało późno ochrzczone, bo dopiero wówczas, gdy trafiło do szpitala, czyli na krótko przed śmiercią. Trzecim, i kto wie, czy nie najważniejszym powodem, dla którego wikary z Wągrowca odmówił pochówku był fakt, że ani dziadek dziecka, ani jego ojciec nie przyjęli księdza po kolędzie.


I na nic zdały się tłumaczenia, że mężczyzn nie było w domu. Dziadek pracuje za granicą i rzadko bywa w domu, syn zaś jest kierowcą i jeździ po całej Europie. Ksiądz stwierdził, że skoro nie przyjmują go po kolędzie, to on dziecku w jego ostatniej drodze towarzyszyć nie będzie. I wyprosił wszystkich z plebanii. Ostatecznie pogrzeb się odbył – mszę celebrował ksiądz z innej parafii, a dziadek zapowiada, że będzie pisał skargi na wikariusza do prymasa i do papieża.

Postawa niektórych duchownych sprawia, że ludzie odwracają się od Kościoła. Zdarza się, że odmawiają komunii niepełnosprawnym dzieciom. Problemy w kościele mają dzieci rodziców pozostających w wolnych związkach, zdarza się, że księża żądają od ubogich ludzi dużych pieniędzy za pogrzeb, co odważniejsi księża określają jako kuriozalne. W podobnym tonie wypowiada się też dziadek dziecka z Wągrowca, który z żalem stwierdza, że ksiądz sprowadza wiarę do 100 zł, jakie by dostał w kopercie, gdy chodził po kolędzie.

źródło: naszemiasto.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...