"Słuchając niedawno panów było mi zwyczajnie wstyd”. Mocny list Frasyniuka do liderów PO i PSL ws. uchodźców

Władysław Frasyniuk nie rozumie kluczenia  liderów opozycji w sprawie przyjmowania uchodźców.
Władysław Frasyniuk nie rozumie kluczenia liderów opozycji w sprawie przyjmowania uchodźców. Fot. Kornelia Głowacka - Wolf / AG
Były lider "Solidarności” Władysław Frasyniuk nie zostawia suchej nitki na Grzegorzu Schetynie i Władysławie Kosiniaku-Kamyszu za ich kluczenie w sprawie uchodźców. W liście otwartym, który publikuje "Gazeta Wyborcza", pisze m.in. że "w ostatnich dniach polskie społeczeństwo usłyszało z ust dwóch przewodniczących partii opozycyjnych, iż Polska pod ewentualnymi rządami PO lub PSL nie zamierza pochylać się nad losem uciekających przed wojną ludzi”. "Muszę przyznać – przepraszam tu za kolokwializm – że zatkało mnie” – podkreśla Frasyniuk.

"Dawno przestałem się łudzić, że Jarosław Kaczyński jest w stanie odnaleźć w sobie okruchy empatii. Ale jej brak po stronie demokratycznej opozycji traktuję jako osobistą porażkę” – pisze Frasyniuk, który siedział w PRL w więzieniu za próbę obalenia ustroju, w swoim liście otwartym do liderów PO i PSL.



Przypomina tragiczną historię Polaków. "Jesteśmy narodem dotkniętym uchodźstwem od ponad 200 lat. Polskie rodziny wpierw uciekały przed zaborami, następnie przed okrucieństwem dwóch wojen światowych, następnie przed komunizmem. Mieliśmy to szczęście, że gdzieś w świecie, w krajach demokratycznych, rządzili liderzy potrafiący z empatią spojrzeć na nasze cierpienie” - zaznacza.

"Słuchając niedawno panów Grzegorza Schetyny oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza, było mi zwyczajnie wstyd. W kraju głębokiego chrześcijaństwa oraz tradycji Wielkiej Solidarności słowo 'człowiek' przestało mieć znaczenie" – dodaje z goryczą.

Frasyniuk zaapelował jednocześnie do Schetyny i Kosiniaka-Kamysza o elementarną refleksję, a do ich doradców o przyspieszony kurs historii. "Historia świata opowiada tragedię ludzi, nie dziejów. Człowieczeństwo wymaga zrozumienia, a zwykła przyzwoitość wymaga odwagi. Jeżeli jej brakuje, nie można pełnić służby publicznej. Więcej wiary w drugiego człowieka, Panowie!”– wzywa dawny lider "Solidarności"

Władysław Frasyniuk znany jest ze swoich bezkompromisowych poglądów i z tego, że nigdy nie przebiera w słowach. Niedawno w TVN24 powiedział, że "Kaczyński jest wodzem z innej epoki". Były poseł i dawny działacz "Solidarności" wystosował też wtedy apel do opozycji. – Opozycjo, jeśli chcecie wygrać z Jarosławem, musicie być razem. Musicie zacząć być razem, ale nie możecie być "wodzusiami" – wzywał. Wiele osób widzi go na czele opozycji, ale on sam nie chce wracać do czynnego uprawiania polityki.

Źródło: gazetawyborcza.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...