Kiepska passa BOR na drogach trwa nadal. W piątek doszło do kolejnej kolizji z udziałem rządowej limuzyny

Pod Myszkowem w woj. śląskim doszło do kolejnego zdarzenia drogowego z udziałem limuzyny BOR.
Pod Myszkowem w woj. śląskim doszło do kolejnego zdarzenia drogowego z udziałem limuzyny BOR. Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta
Nie kończy się seria wypadków i kolizji z udziałem aut Biura Ochrony Rządu. W piątek kolejne tego typu zdarzenie miało miejsce w okolicach Myszkowa w województwie śląskim. W wyniku zderzenia ciężarówki z BOR-owską limuzyną marki Audi ranna została jedna osoba. Pierwsze ustalenia mają wskazywać na winę kierowcy pojazdu ciężarowego, który miał wjechać w tył samochodu należącego do rządu.

Z napływających w tej sprawie informacji wynika, iż najmocniej poszkodowanym jest jeden z trzech funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Trafił on na obserwację do szpitala, ale jego życiu nie zagraża żądne niebezpieczeństwo. W trakcie wypadku w limuzynie nie było żadnego VIP-a. Zdarzenie to zapewne nie przyciągałoby uwagi mediów, gdyby nie fakt, iż w ostatnich miesiącach doszło do całej serii wypadków i kolizji, w których udział brały auta BOR lub Żandarmerii Wojskowej.



Do najpoważniejszych tego typu zdarzeń doszło 25 stycznia pod Toruniem, gdzie kolumna wioząca wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości, ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza wpadła w auta stojące na czerwonym w świetle. 10 lutego poważny wypadek miała także premier Beata Szydło, której limuzyna zderzyła się z fiatem seicento pod Oświęcimiem.

Później głośno było jeszcze o kilku mniejszej wagi kolizjach. Ostatni tego typu przypadek miał miejsce przed siedzibą PiS na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie do kontaktu dwóch BOR-owskch pojazdów doszło podczas parkowania.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...